Wróć do katalogu

Nekroskop

Zainspirowany powieścią w tytule napisałem wprawkowe opowiadanie, będącym niczym innym jak zaledwie oceną stylu i usadowieniem się w temacie. To moja pierwsza publikacja na tej stronie, więc proszę o surową krytykę

Landgon, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Kałuże rozpryskiwały się pluskiem na śliskiej brukowanej ziemi, kiedy chłopiec trafiał na nie pełnym biegu. Ale to nie zdawało się go martwić, gnał co sił w nogach przedzierając się przez mgłę, której pierzyna przykrywała go niemal w całości. Słońce właśnie zaszło, a miasto pogrążone było w cichym śnie. Potykając się i dysząc chłopiec zatrzymał się dopiero przy moście niedaleko dzielnicy w której mieszkał. Nie było to miejsce dla szlachetnie urodzonych bogaczy, lecz reprezentowało poziom, na który większość szemranych typów nie mogło sobie pozwolić. Mieszkał tu ze swymi rodzicami, znanymi i szanowanymi w sąsiedztwie za swe medyczne i magiczne zdolności, chłopiec oczywiście nie omieszkał chwalić się tym przy każdej nadarzającej się okazji. Teraz opierał chude rączki na kolanach ubłoconych spodni i dysząc ciężko rozglądał się za czymś co sprawiło, że wybrał akurat to miejsce na postój. Mgła powoli przerzedzała się smagana podmuchami zimnego, porannego wiatru. Granatowo szare niebo było zupełnie puste, żadnych ptaków, gwiazd czy choćby komarów, których o tej porze roku przy rzece powinno być nieznośnie wiele. Złapawszy oddech, chłopiec wyprostował się. Dopiero teraz, gdy biała ściana mgły nieco zelżała dostrzegł postać stojącą na moście. Powstrzymał paniczny odruch nagłej ucieczki, głównie dlatego, że postać nie była wcale większa od niego. Przeciwnie, stała przed nim młodziutka elfka. Stała boso, odziana jedynie w białą, długa nocną koszulę i pewnie nie dostrzegł by jej wcale gdyby materiał koszuli nie poruszył się trącany wiatrem. Chłopiec zbliżał się w jej kierunku powoli by znów…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych