Wróć do katalogu

Nic Nie Może Przecież Wiecznie Trwać

Owy felieton jest wynikiem pewnych przemyśleń, związanych z tym, że w końcu kiedyś musimy dojść do bariery naszych możliwości. Nie można się wiecznie wspinać - w końcu dojdziemy do szczytu naszych możliwości. Ale z drugiej strony... może wtedy nauczy

irask2, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Parafrazując słowa pewnej piosenki ,,nic nie może przecież wiecznie trwać”, chciałbym podzielić się z Wami, pewnymi spostrzeżeniami, które wraz z panująca pogodą za oknem (gdy to pisze jest mróz i śnieg za oknem), skłoniły mnie do pewnych przemyśleń. Mianowicie, w powyższym stwierdzeniu ,,nic nie może przecież wiecznie trwać” jest szerszy przekaz, niż tylko zapełnienie tekstu piosenki, a samo stwierdzenie ma większy wydźwięk niż można się tego po słowach piosenki spodziewać. Po chwilowych przemyśleniach, parę kwestii wysunęły mi się na przód, przed inne, a mianowicie to, że wyszliśmy z wieku ciemnoty. Przeżyliśmy średniowiecze, renesans i barok (przeżyliśmy w sensie ogółu ludzkiego, a nie jednostki), a teraz mamy XXI wiek. Wiek, można by rzecz, niezwykły i zaskakujący, który na każdym kroku nas czymś zadziwia. Wyszliśmy więc, z wieku ciemnoty, ale czy na pewno zmierzamy w dobrym kierunku? W kierunku stworzenia Utopi idealnej, w której na każdą chorobę będzie lek, a starzenie i śmierć mitem, opowiadanym podczas lekcji historii, tak odległej, że aż nie prawdziwej? Czy zmierzamy w kierunku, w którym ludzkości będzie żyło się tylko dobrze? Sądząc po tym co dzieje się teraz, jest to optymizm naiwniaka. A więc, czy na pewno tor, którym zmierzamy, jest dobry? A może już dawno jedziemy lewym torem, zmierzając w kierunku zagłady? Nie można się przecież wiecznie wspinać w górę. Kiedyś w końcu osiągniemy wyżyny, których już się nie da przekroczyć, bo nie będzie po nich nic więcej, niż tylko katastrofa o globalnym zasięgu, spowodowana błędem naukowca, który w dobrej wierze…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych