Wróć do katalogu

nie będę jeść!

wszystko kojarzy mi się z jedzienie i rozkładem. samotność, neurotyzm i zakamuflowana perwersja:)

page, opublikowano , 5 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wędrujące nóżki zaprowadziły mnie do sedna sprawy, na sam koniec zdania kończącego się trzema kropkami, zapieprzałam tam nakręcona jak cipciaczek wielkanocny na baterie, i ostatecznie nie potrafię wytłumaczyć po co mi to było, a tak przeważnie jest z ważnymi sprawami, co pieką, uwierają, i gniotą. Pozostaje poskrobać się po odrostach, wykrzywić buzie i puścić bańkę nosem. Albo coś tam krzyknąć ustami, które rozlały mi się nagle na całą twarz i mam wrażenie ze to ona cała krzyczy, albo całą sobą to robię. Ale ja nie jestem taka, skoro zaszłam na sam koniec postawionego pytania, nadużyłam moich kulasów, to nie ma możliwości odmowy dostępu do tak ważnych spraw dla mnie, musze złapać się mocno blatu baru, zaklinować się miedzy krzesłami a wieżgajacą nogą odpychać wszystkich, którzy chcą mnie powstrzymać, aby ostatecznie tą rozmymłaną buzią powiedzieć, ba wypluć, wyrzygać, wybełtać zdeformowane i w zwolnionym tempie ble, ble, blee, ze stróżka śliny wisząca z brody i glutem z nosa. Nie ważne. Ważne żeby to z siebie wyrzucić, żeby wyrzucić z siebie cokolwiek, chociażby to straszne słowo na k, które wypowiadam codziennie po tysiąc razy i już kurwa wyczerpałam jego magiczną moc, cokolwiek, podciągnąć nosem albo rzygnąć żółcią. No i już lepiej, wszystko jest już trochę bardziej realne, mam torebkę, nawet jestem ubrana, ludzie porozpieprzani wszędzie jak ulotki, coś tam sobie do ucha gruchają. A ja jestem tu elementem dekoracji, częścią składową, robaczkiem-szperaczkiem, małą cyganeczka i chochlikiem. Już jest dobrze, nawet przypominam sobie o tym pipkającym gdzieś tam koło ucha pytajniku, który mnie tu zaciągnął, tak wibrował i pulsował, święcił mi po oczach żebym czasami go nie olała, zignorowała i sobie o nim nie zapomniała (dlaczego to nie wiem). Wiec szłam za nim całą drogę, on wabił, podśpiewywał i wił się uwodzicielsko, a moja ważna sprawa piekła, uwierała mnie i gniotła. I jestem tu, choć jak dla mnie to mogło by być nawet tam, gdziekolwiek, w dupie, nieważne. I co tu zrobić? Mam moja torebkę i małego króliczka na łańcuszku, on wie więcej na pewno ode mnie, co ja tu robię mój mały breloczku?

Raz, dwa, trzy, śmierdzisz ty. I koniec neurotycznego pierdolenia, nie ważne czy dręczyłam koty i sikałam w majtki, , zero fabuły trochę akcji, czarna dziura mnie pochłania doszczętnie, przytula i jest…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych