Wróć do katalogu

Nie-utracenie

Krótka fantazja na temat życia po życiu. Dość nietypowy tekst, dlatego nie ma sensu go oceniać.

Vanelia, opublikowano , 6 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Czy zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się z marzeniami, które nie doczekały się spełnienia, z dziećmi, którym nie pozwolono się urodzić, z książkami, które nie zostały napisane, z obrazami, których artysta nie przelał ze swojej głowy na płótno? Z marzeniami jak kwiaty, które zamarzły na śmierć w lodowatej trwodze wiecznej tęsknoty? Z dziećmi jak z „Ballady bezludnej” Leśmiana, które „być mogły, a ich nie było i nie będzie”? Z dziełami, które rodziły się z geniuszu twórcy, z uczuć prawdziwych i głębokich, lecz nie trafiały w ducha epoki i gusta odbiorców, więc znikały w otchłani niebytu, nawet nie zaistniawszy? Co dzieje się z tymi wszystkimi rzeczami, kiedy bezlitosna śmierć przecina nić ludzkiego żywota? Czy całe to piękno jest tracone na wieczność, czy może Bóg otworzył jakąś małą furtkę tym bytom, którym tutaj, na tym łez padole, nie dane było oblec się w ciało?

Jest takie miejsce w królestwie niebieskim, w którym spełniają się niemożliwe sny. Każde z nas ujrzy pewnego dnia z niezmiernym zdziwieniem i wzruszeniem w tej zielonej dolinie to, co niegdyś opłakiwał po tysiąckroć. Każde z nas przeżyje raz jeszcze najpiękniejsze dni swojego życia, także te dni, które przeżyć można tylko poza zwykłym, wędrującym po linii prostej czasem. I tak się właśnie stanie. W tym niezwykłym miejscu prawa liniowości i przyczynowości tracą ważność. Nie będzie w tych dniach bez początku i końca niczego tak nieprawdopodobnego, by nie mogło się zdarzyć. Nie będzie łez smutku, blednących w koszmarze rozczarowania pragnień. Kielich szczęścia będzie pełny i będzie można z niego pić bez umiarkowania i bez przesycenia.

W tym miejscu żyją ludzie, których zamordowano jeszcze w łonach matek, a także ci, których przedwczesną śmierć ich rodzice opłakali gorzkimi łzami. Bóg widział te łzy, i choć nie było w Jego mocy pocieszenie tych, którym odebrano najsłodszy skarb, to nie zapomniał o duszyczkach, które w swym cichym nieistnieniu także są Jego dziećmi. Podarował im wieczność, a skoro nie zaznały cierpienia w życiu, nie znają go także w niebieskiej krainie. Niektórzy z nich pozostali na zawsze dziećmi o twarzyczkach anielskich i radosnych. Swawolą wśród kwiatów i traw, splatają wianki, lepią zamki z piasku. Inni z nienarodzonych dorastają i przeżywają w ukrytej krainie swoje nie-utracone życie. Wszyscy oni mają imiona, wszak Bóg przywołuje po imieniu każde ze swych stworzeń.

Ta cudowna kraina ma swoich Strażników. Nie są oni aniołami, lecz podobnie jak aniołowie, mają skrzydła. Te skrzydła są ogromne, delikatne, mieniące się wszystkimi barwami tęczy. Wyrastają u ramion Strażników zamiast rąk, których tamci nie potrzebują, gdyż porażają śmiałków wdzierających się do doliny samą tylko potęgą myśli. Ich oblicza nie są ani kobiece, ani męskie,

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych