Niebieski pokój
sami przeczytajcie...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Niebieski Pokój
Weszła na górę...Powoli, stopień po stopniu. Wiedziała, że za chwilę otworzą się przed nią drzwi niebieskiego pokoju. JEJ pokoju. Jej dawnego pokoju. Pragnęła jak najbardziej odwlec ten moment. Ale drzwi były coraz bliżej. Otworzyła je... Tyle razy śniła jej się ta chwila! Czy coś poczuła? W pierwszej chwili sama nie wiedziała... Kiedyś śmiały się z mamą, że ma tutaj jak w niebie. Błękitne ściany, obwieszone złotymi obrazami w granatowych oprawach. Wszystko to dawało niebanalny efekt – pokój artysty. Ale ona nigdy nie była artystką. Pamiętała, że wszystkie koleżanki zazdrościły jej. Oddałyby wszystko za taki pokój. Uśmiechnęła się do siebie, a na jej twarzy pojawił się cień goryczy... Nie było jej tutaj od ponad sześciu lat. Sześć lat z dala od niebieskiego pokoju. Jej świątyni i więzienia. Rozejrzała się dookoła bardzo uważnie. Nic się tu nie zmieniło. Nawet jej ubrania leżały tam, gdzie je ostatni raz zostawiła. Mama niczego tu nie ruszała, pewnie miała nadzieję, że kiedyś wróci. Na wspomnienie matki, po jej twarzy przemknął smutny uśmiech... Niebieski pokój zawirował jej przed oczami. Przywołał wspomnienia, obrazy, które przesuwały się z prędkością światła. Dwie kobiety stojące na środku – jedna bardzo młoda, druga starsza. Starsza kobieta wymierzająca młodszej policzek... Pamięta to do dzisiaj. „Przecież ona robiła to dla mojego dobra” przemknęło jej przez myśl. Następny obrazek. Młoda dziewczyna, skulona na wielkim łóżku wsłuchująca się w odgłosy dochodzące z dołu. Odgłosy krzyków, kłótni i trzasków – każdego wieczora, dzień w dzień. Dziewczyna siedząca przy biurku, zapisująca na błękitnych kartkach pamiętnika historyczne wydarzenia – pierwsza randka, pierwszy pocałunek, pierwsze rozczarowanie, pierwsze rozstanie...i tak dalej, i tak dalej. A…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Fia
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…