Niechciane dziecko
Sami sobie to opiszcie....Błagam dajcie jakieś opinie bo ja niewiem co o tym myśleć...!!!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Jedynym słyszalnym dźwiękiem w otaczającej go ciemności, był głośny szum morza. Chłopiec kuląc się pod drewnianymi zmurszałymi deskami mola odważył się westchnąć cichutko. Rozchylił powiekę jednego oka i spojrzał przez szpary pomostu. Jasny blask księżyca w pełni oświetlił jego pokiereszowaną twarz. Otwarte ciemne oko błyszczało od nie wylanych łez, drugie było zbyt opuchnięte by mogło uchylić się na więcej niż milimetr.
...przecież to...
Z rozciętej opuchniętej wargi cały czas płynęła krew i kapała na poszarpaną koszulkę, która jakiś czas temu była śnieżnobiała. Teraz po jednej z najdłuższych godzin w życiu trzynastoletniego chłopca krew zabarwiła jej przód na brudnoczerwony kolor. Przedzierając się przez płoty, krzaki, wąskie ścieżki i uliczki chłopiec potłukł się jeszcze dotkliwiej. Lecz nie przerwał ucieczki, ani na sekundę, zanim nie dotarł do swojego azylu.
...TYLKO...
Do najprawdopodobniej jedynego miejsca, w którym jego pijani opiekunowie nie będą zaglądać w poszukiwaniu swojej "zguby". Jeżeli wszystko będzie tak samo jak niezliczoną ilość razy wcześniej po paru godzinach pijaństwa zapomną o nim i będzie mógł spokojnie wypocząć aż do świtu. Parę godzin wolności od nieustannych krzyków, poszturchiwań i bólu. Parę godzin, aż znów trzeba będzie tam wrócić...
...twoja wina...
Chłopiec zadrżał i objął dłońmi swoje szczupłe nogi, poczuł gorące słone łzy płynące po policzkach, zapiekły go boleśnie w rozcięciu wargi, lecz nie uczynił niczego by je zetrzeć i uwolnić się chociaż od tego cierpienia.
...Przecież to tylko twoja wina, że pije...
Chłopak zaszlochał głośniej. Wbijając zęby w swoje ramię, spróbował uciszyć rozpaczliwy szloch. Lepiej by nikt go nie usłyszał...
...Przecież to tylko twoja wina, że cię uderzyłem...
Młodzieniec zacisnął oczy i położył zmęczoną głowę na kościstych kolanach odzianych w obszarpane, podarte spodnie. Nie zareagował na ból opuchniętego policzka. Nieprawda, zaprzeczył ze szlochem, lecz sam już przestał wierzyć w swoje ciche zapewnienia. Pięć lat... moja... Pięć lat... Moja wina...
...Przecież to tylko twoja wina, że cię nie kochamy...
...jesteś taki niegrzeczny....
...taki nieznośny...
...nieposłuszny...
...jesteś...
Więc nie będę! Wstał i skrzywił się, gdy nadepnął bosą stopa na szklany okruch rozbitej butelki. Trzymając się desek uniósł stopę do góry i z głuchym jękiem bólu wyszarpnął szkło. Popłynął kolejny strumyczek krwi. Z filozoficznym wzruszeniem ramion podszedł do pobliskiego brzegu. Utykał całą drogę opierając ciężar ciała na zdrowej nodze. Jego but wywoływał cichy chrobot suchego piasku. Podszedł jeszcze bliżej do pędzących w jego kierunku fal. Ukochane morze miało przepiękny ciemnogranatowy kolor. A na wysokich falach kłębiły się białe grzywy bałwanów.
...Jesteś taki brzydki...
Patrzył w niemym zachwycie jak chłodna woda delikatnie, czule wita się z jego stopami. Niczym kochająca matka złagodziła ból rozgrzanej, zranionej stopy. Złagodziła słodkim…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil martka_007
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…