NIedokończona histora dziewczyny bez imienia
od tego dnia zaczyna się historia dziewczyny bez imienia
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
-Co się stało?-zapytała po chwili. -Nie, nic-odpowiedziałam niechętnie i odwróciłam głowę, żeby nie widziała mych łez, które mimowolnie napłynęły mi do oczu. -Przecież widzę, że coś jest nie tak. ,,No tak"pomyślałam.,,Przecież przed nią nie da się nic ukryć. Przez chwilę zawachałam się czy cokolwiek pwiedzieć.Ale ona jakby znała moje myśli i rzekła: -No powiedz, będzie ci lżej jak wydusisz to z siebie. W tym momencie objęła mnie mocno. Właśnie tego mi brakowało. Płacz, który tak w sobie dusiłam zamienił się w ciche szlochanie. Zauważyła to i pogłaskała mnie po ramieniu. Gdy spojrzałam w jej niebieskie oczy, które także szkliły się od łez, poczułam jak jeszcze mocniej ściska mnie w gardle. -To powiesz czy nie?-w jej głosie dało się słyszeć zniecierpliwienie. -Już...mówię-zadusiłam w sobie płacz. -Słucham, nie spiesz się. Opowiedz wszystko od początku. -No..więc-nie wiedziałam od czego zacząć. tym razem wręcz zmusiła mnie od rozmowy. -Pamiętasz jak opowiadłam ci o Adze? -No...tak. -Więc opowiem całą historię od początku. **************************************************** Poznałam ją, gdy uciekałam z domu. Było ciemno. Łzy same mi spływały. Oświetlony zegar na budynku PKP wskazywał północ. Gdzieniegdzie można było zauważyć snujące się sylwetki ludzi. Byli to turyści, zmęczeni pracownicy wracający dopiero do domu. Usiadłam na jednej z ławek w poczekalni. Ciężki plecak dręczył moje plecy, więc zwaliłam go z ulgą na brudne kafelki. Wszędzie roznosił się smrud papierosów. Gdy zwolniło się miejsce w kolejce do kasy zostawiłam plecak i drżącą ręką próbowałam odnaleźć zwitek pieniędzy, który zarobiłam w pierwsze dwa tygodnie wakacji. W końcu znalazłam. Nachyliłam się nad okienkiem do kasy. -Proszę?-miła kobieta oczekiwała mojej prośby o bilet. Ale ja nie wiedziałam, gdzie chcę pojechać.W głowie ciągle chuczały mi słowa mojej matki:,,Mam dosyć ciebie w tym domu!" Tak? Jeśli macie mnie dosyć to się wyniosę-pomyślałam. Nie wiedziałam, że te słowa kiedyś się ziszczą. Właśnie w tej chwili się spełniały. -Proszę?!-głos tej kobiety zabrzmiał trochę niecierpliwie i skutecznie wyrwał mnie z zamyślenia. -Kiedy jest najbliższy pociąg...?-zawachałam się przez chwilę. -Dokąd chciałaby pani?
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Bez_imienia
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…