Niedzielić się
pewna letnia niedziela w Krakowie i sam na sam ze sobą
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nie dzielić się.
Dzień zaczyna się wieczorem dnia poprzedniego. Rytualne kąpiele, rozmiękłe ciała w szlafrokach, wędrówki w ciepłych papciach po zawiłych korytarzach mieszkań – przygotowania do sakramentu nocy. Szeptane dobranoc, jak amen przed ołtarzem, dzieli doby na pół. Zamykam powieki, czekam ze sobą do rana. Budzę się w niedzielę. Na powieki czarne kreski, zdecydowanym ruchem oddzielam to, co było od tego, co jest, podkreślam się. Słońce nie dochodzi przez zakurzone szyby, szklana kurtyna zapadła. Potrzebuję czegoś żółtego zamiast UV, wkrajam do kubka z herbatą plasterek cytryny, pomoże, bo musi. Jest słodko od cukru. Biją dzwony, w niedzielę wyraźniej jakby dźwięk nie rozpryskiwał się w powietrzu, ale płynął bardzo prostą drogą od ucha do ucha. Jest dzień, w którym się dziękuje, przeprasza i prosi, koniecznie w tej kolejności, najlepiej na kolanach, bo mówili, że inaczej może nie zadziałać. Dobrze mieć gwarancję. Przy kościele odpust. Jarmarczne kolory wkładają mi palce do oczu. Ktoś strzela do mnie z plastikowego karabinu na pomarańczowe kulki – przez kilka następnych lat zbieram je po chodnikach. Pluszowy piesek zlizuje krew z moich rąk, serce z piernika mocno bije w torebce, topi się lukrowe Kocham Cię. Mdli mnie od takiej słodyczy. Obcasy jak zapałki trą o beton chodnika, rzeczywiście buty parzą gołe stopy. Ludzie jedzą lody, całe mnóstwo lodów, mi szkoda 2 złote. Przylepiam się plecami do zimnego i wilgotnego muru kamienicy, betonowy lód w kostce na patyku zmurszałych konstrukcji, w dodatku ze mną bakalią twardą, że zęby można połamać. Gęsta ślina spływa po gardle.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil larinafu
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…