Wróć do katalogu

Niektórzy lubią poezję...

Praca z Polskiego- esej, nawiązujący do wiersza Szymborskiej.

Sweet Rose, opublikowano , 7 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„Niektórzy- czyli nie wszyscy. Nawet nie większość wszystkich ale mniejszość...”

„Czy lubisz poezję...?”. Na zadawane przeze mnie pytanie większość osób odpowiadała, ze nie. Czyli nie lubią. Tak wygląda ta większość wszystkich. Dlaczego? Bo nudna. Bo trudna. Bo nad każdym wierszem trzeba się zastanawiać, spróbować go zinterpretować. Bo to dobre dla filozofów i humanistów. Bo nie. Ja też kiedyś nie lubiłam. Ale nic dziwnego, gdy jedyną poezją były dla mnie Mickiewicze, Słowackie, Kochanowskie, Norwidy... Taka poezja może być nudna. Dlaczego?

„...Nie licząc szkół gdzie się musi...”

Dlaczego m u s i ? Ostatnio znalazłam coś, co mnie niesamowicie rozbawiło, mianowicie w podręczniku od polskiego- dział poświęcony Stanisławowi Grochowiakowi. W notce dotyczącej autora zamieszone zostały te oto słowa: „Nie ma nic gorszego niż przymus czytania wierszy i wymagania, by uczniowie zrozumieli poezję(...). Błędem natomiast wołającym o pomstę do nieba jest wymaganie od ucznia, by powiedział własnymi słowami, co poeta miał na myśli. Albowiem to, co poeta miał na myśli, da się wyrazić tylko tym, językiem, którym został napisany wiersz.”. Klika stron dalej w owym podręczniku znajdują się wiersze tegoż autora z prośbą, o zinterpretowanie ich. Dlaczego, u licha, w szkołach jest tak, że każdy wiersz ląduje na stole operacyjnym, a naszym zadaniem jest rozkrojenie go na pół i przeszukanie wnętrzności: tu epitet, tam przenośnia, tu jest ukryty jakiś symbol który trzeba odczytać tak a nie inaczej, a tamte ostatnie dwa wersy to wyraz tęsknoty poety za ojczyzną... A na koniec według jakiegoś wykresu czy innego wzoru należy ocenić wartość tworu. Nie! Błagam, zostawmy tą naukową precyzję matematykom, fizykom, chemikom, biologom... I co z tego, że człowiek ma wielkie serce pompujące hektolitry krwi, kiedy to serce nie potrafi zwyczajnie kochać...? To samo z poezją- cóż z tego że wiersz jest piękny i szlachetny jak najdroższy diament, kiedy nie zachwyca nas jego blask? W ten sposób zmusza się wręcz człowieka by tą poezję lubił. Szkoda tylko, że pytają nas o jej wartość i przesłanie, a nigdy o to, jakie emocje w nas wywołuje... Bo poezja to nie myśl, to nie słowo. To UCZUCIE. W rzeczywistości poezja jest czymś szalenie intymnym, dla jednych Wojaczek będzie nawiedzonym alkoholikiem, a inni, tak jak ja, przy kubku ciepłej herbaty będą modlić się czule do zielonych oczu: „Zrób coś, otwórz mnie, rozbierz...”. A serce bije jak szalone. I wtedy poezja staje się poezją- gdy rodzi e m o c j e ...

„... i samych poetów...”

Kto to taki- poeta? Poetą był Miłosz, poetą był Staff, ale także Szymborska, Pawlikowska- Jasnorzewska, Osiecka. I przyjaciel, który pisze wiersze. I księżyc który żadnego nie napisał. I ja. Poetą staje się nie po napisaniu dwóch czy trzech tomów wierszy, lecz z chwilą, gdy stworzysz pierwszą poezje. To nie musi być poemat, to nie musi być wiersz, to może być szkic, Haiku, jedno słowo czy myśl. To chwila, w której spogląda się na świat inaczej niż dotychczas, inaczej niż inni. Gdy krzesło nie jest krzesłem, książka nie jest książką, a biała czysta kartka staje się skupiskiem miliona bajecznie kolorowych barw... Cały świat przestaje być światem, lecz miejscem, w którym oddychasz, śnisz i żyjesz. Pogrążony w półśnie, szukasz swojej drogi, maleńki, zagubiony człowieczku... I to jest piękne.

„...Lubią- ale lubi się także rosół z makaronem, lubi się komplementy i…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych