Niespodzianka przy herbacie
Bo czasem zwykła rozmowa może uświadomić co dla nas ważne
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Na dzisiejsze popołudnie umówiona jestem na herbatkę z moją dawno nie widzianą przyjaciółką. Ostatnie dwa lata spędziła w Stanach Zjednoczonych, gdzie rozwijała swój aktorski talent. Gdy tylko dowiedziałam się, że Sara wróciła do Polski od razu wykonałam do niej telefon z propozycją spotkania. Bardzo się ucieszyła, więc zaprosiłam ja do mojego, gdyż Sara nalegała na zobaczenie mojego nowego mieszkania. Zanim rano wyszłam do pracy sprawdziłam moje herbaciane zapasy. Okazało się, że zielona herbata jest już na wykończeniu, postanowiłam, że podczas powrotu do domu dokupię trochę mojego ulubionego trunku. Kocham herbatę mogę pić ją hektolitrami, w swoich zapasach mam kilkanaście rodzai, ale i tak najbardziej lubię zieloną. Z Sarą umówiona byłam na 17:30, po powrocie do domu upiekłam ciasto, a właściwie to skorzystałam z przepisu na ciasto bez pieczenia, jego przygotowanie zajęło mi tylko 20 minut. Sara pojawiła się lekko spóźniona, ale niepunktualność to jej cecha, którą dobrze znam i do niej przywykłam. Zaprosiłam ją do mojego maleńkiego salonu i poddałam ciasto oraz kilka pojemniczków z herbatą, aby wybrała sobie rodzaj. Na tę okazję wybrałam filiżanki z kompletu ślubnego moich rodziców, białe z delikatnymi czerwonymi różami. - Opowiadaj co u ciebie? – zapytałam zaciekawiona, gdyż Sara wyglądała olśniewająco - Co mam ci powiedzieć, mam narzeczonego w Stanach, więc raczej tam wrócę. Bardzo mi się tam podoba, mieszkam głównie w Nowym Jorku, zapraszam cię tam kiedyś jak znajdziesz czas. – uśmiechnęła się i sięgnęła po mieszankę zielonej herbaty. - Z miłą chęcią, ale właśnie jak znajdę czas, nowe reportaże i artykuły. Bardzo się cieszę, że masz narzeczonego – uśmiecham się, Sara go odwzajemnia, po czym robi łyk herbaty i nakłada na talerzyk kawałek ciasta, po czym pyta – Poza pracą jak twoje życie towarzyskie? Chłopak? Narzeczony? Bo mąż chyba nie, nie widzę obrączki. – tego pytania się bałam, ale Sarze mogę powiedzieć o wszystkim - Narzeczony był jeszcze do niedawna – Sara patrzy na mnie pytająco – Zdradził mnie, więc się rozstaliśmy. Aktualnie nie mam nikogo na stałe, ciągle szukam, ale wiesz przez moją pracę nie mam czasu na randki. - Nikt na stałe? Co przez to rozumiesz? – dopytywała się ze zdziwieniem - No wiesz, mam romans z oświetleniowcem, spotykam się czasami z prezenterem pogody, no sama rozumiesz. - Natalia! Czy ja dobrze zrozumiałam?! Sypiasz sobie z nimi…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil ola_pik
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…