Wróć do katalogu

niezmienność

Myśle że opowiadanie jest dosyć tajemnicze wiec zachowam klimat opowiadania i nie napisze nic na jego temat:P

SHC, opublikowano , 6 min czytania, 3,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

I Obudziłem się z mocnym bólem głowy. Z głośników które niegdyś rozstawiłem po kątach pokoju wydobywała się metaliczna muzyka, staromodna jak na mój gust. Przypominała miejscami bardziej piłowanie metalowej rury niż muzykę, to co teraz słucham brzmi zupełnie inaczej. Moim kumplom takie coś kojarzyło sie bardzo z końcem XX wieku. Rock, metal i te sprawy. Wtedy chyba wszyscy tego słuchali - pomyślałem. Dźwignąłem się z łóżka i rzuciłem kapciem w panel radia. Niebieskie światło wyświetlacza zgasło na znak posłuszeństwa, muzyka ucichła. -Tego dziś nie potrzebuje - powiedziałem do siebie. Wstałem, chwiejnym krokiem poszedłem w stronę łazienki. Zdjąłem szary podkoszulek i gacie, odkręciłem gorącą wodę w kabinie prysznicowej. Kąpiel nie trwała długo choć była przyjemna. Po tej nocy bolały mnie plecy a strumień ciepłej wody dawał miłe uczucie ukojenia. Ubrałem sie w świeże ubranie prosto z pralni. Jeszcze trzeba było coś szybko zjeść i jeszcze szybciej biec do metra. Na szczęście nie mieszkałem daleko od stacji. Sprawdziłem jeszcze tylko czy automatyczny mechanizm zamykania zamka zadziałał, i pobiegłem w stronę zejścia. Na stacji przewijało sie pełno ludzi. Pędzili do pracy, do szkoły, niektórzy gdzieś jechali. Parę osób w obdartych łachmanach siedziała na ławkach z mętnym, niewyspanym wzrokiem wpatrzonym w podłogę. Nie przejmowałem się zbytnio ich widokiem. Pamiętam, że zawsze tu byli jak długo mieszkam w tej dzielnicy. Wsiadłem do Kolejki metra. Usiadłem twardym siedzeniu w rogu aby nikt mi nie przeszkadzał. Denerwowały mnie jaskrawe, żółte kolory tapicerki. Popatrzałem na sufit, Projektor holograficzny wyświetlał na nim wiadomości. Oglądanie było jednym z dwóch sposobów aby uciec od kolorystyki wnętrza. Drugim było zamknięcie oczu ale nie chciałem przespać mojej stacji. Wiadomości prowadziła prezenterka o czarnych, długich włosach uczesanych do góry. O delikatnych rysach twarzy, małych i uśmiechniętych oczach z rzęsami pomalowanymi na niebiesko. Ubrana w bluzkę odsłaniającą spory dekolt. -Ta to ma czym oddychać! - powiedział do mnie facet który właśnie siadał koło mnie. Popatrzałem sie na niego wyrwany z transu - Tak, niezła - odpowiedziałem mu tylko dlatego, żeby nie pomyślał sobie że jestem jakimś gejem. Naprawdę byłem dzisiaj nie do rozmowy. Znów spojrzałem w górę. Nie było już pięknej prezenterki, za to leciał materiał. "...Nie znane są dane sprawcy. Policja jest w posiadaniu jedynie taśmy filmowej z nagraniem mordercy w czarnym stroju. Jednak śledczy w tej sprawie Kazimierz Burkowski nie potwierdza aby nie dało sie go zidentyfikować. Na czwartkowym przyjęciu

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych