Wróć do katalogu

Nostalgia Poranka

Nie myśl. Po prostu to poczuj. Doświadcz nostalgii letniego poranka.

Ekstrawertyczka, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Czwarta nad ranem. Słońce wysuwa się znad złocistej, jakby płonącej linii horyzontu. Księżyc o tej porze spotyka się z najważniejszą dla naszej planety gwiazdą. Jak stęsknieni kochankowie, mogący nacieszyć się sobą tylko na tę ulotną chwilę. Noc i dzień - dwa przeciwieństwa, które mimo swojej różności nie mogą bez siebie istnieć i nie wykluczają się wzajemnie. Wszystko na świecie potrzebuje swojej pary. Ona też. Rozszerzone źrenice , najniższa temperatura ciała w ciągu doby, dreszcze. Organizm domaga się snu, wydziera się żałośnie, że to już ta godzina, zmusza powieki do opadania. Jej mózg nie pozwala. Miliardy myśli na sekundę. Potrzeba bycia dla kogoś słońcem. Odczucie chłodnego wiatru i skurcz w łydce przypominają jej, że wciąż krew pulsuje w tętnicach i lada chwila będzie musiała zostawić swój wyimaginowany świat i utonąć w przytłaczającej ją rzeczywistości. Jest na tyle przyjemnie, że może sobie pozwolić na przesiadywanie na tarasie, ale na tyle rześko, że potrzebuje ulubionego koca, by zmniejszyć do minimum uczucie porannego chłodu. Umysł. To on wszystkiemu winny jest. Utknęła sama w sobie. Straciła siebie w samej sobie. Załamała się sama w sobie. Zawiodła się... na samej sobie. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego inni z uśmiechem na ustach mówią swojej drugiej połówce 'Kocham Cię'. Zdaje sobie sprawę, że ona także ma swoją idealną drugą osobę. Nie wie gdzie. Nie potrafi określić kto to taki. Przecież tak bardzo go potrzebuje. A jeśli widzi ją codziennie, nie zwracając na nią uwagi? Jeśli to…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych