Wróć do katalogu

Nowe leki na cierpienie

Pracownia badawcza PoLek otrzymała raport, który dostarcza druzgocących informacji z branży farmaceutycznej. Zgodnie z danymi, ilość środków przeciwbólowych, które konsumuje polskie społeczeństwo wzrosła trzykrotnie względem roku 2010. Autorzy raport

mbrznk, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ból jest przekaźnikiem, który mówi nam, że ciało wymaga uwagi. Taka opinia stanowi obiegową już wiedzę pochodzącą z licznych badań neuropsychologicznych z końca ubiegłego wieku. Problem w tym, że komunikacja ta zdaje się nam w Polsce coraz rzadziej potrzebna.

Pracownia badawcza PoLek otrzymała raport, który dostarcza druzgocących informacji z branży farmaceutycznej. Zgodnie z danymi, ilość środków przeciwbólowych, które konsumuje polskie społeczeństwo wzrosła trzykrotnie względem roku 2010. Autorzy raportu donoszą, że społeczeństwo nie chce komunikować się ze swoim ciałem i dystansuje się od jego problemów.

Równocześnie do opisywanych wyżej wyników w analogicznym okresie (od 2010 roku do 2015 roku) wzrosła ilość zabiegów w ośrodkach Wellnes i Spa. To zdaje się potwierdzać naszą redakcyjną hipotezę, że społeczeństwo na potocznego „czuja” wie lub woli zgadywać co komu potrzebne sugerując się reklamami.

W omawianym okresie olbrzymi wzrost zainteresowania zanotowano w salonach masaży (co zaskakuje) z wyłączeniem erotycznych. Wykonujący raport zakradli się do tej dobrze naoliwionej branży, by zbadać powód zainteresowania tą aktywnością wśród Polek i Polaków. Okazuje się, że większość osób przychodzi na masaż wyłącznie w celu polepszenia działania leków przeciwbólowych. Te relaksują ich skuteczniej z użyciem leczniczych lubrykantów zmniejszających tarcie na linii psyche - soma.

W jednym z salonów spotkaliśmy przedstawiciela branży sejmowej. Sprawa według słów byłego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza ma wymiar, aż nazbyt wyraźnie, polityczny. Taki wzrost spożycia leków świadczy o długotrwałym i mocnym bólu…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych