Wróć do katalogu

Nowe życie - rozdział 7

Historia młodego chłopca o trudnym dzieciństwie, który pewnego dnia postanawia zmienić swoje życie.

Baartek, opublikowano , 7 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

ROZDZIAŁ 7. - KŁAMSTWA Rano obudził mnie telefon. Musiało być jednak dość wcześnie, bo po chwili znów zasnąłem.

Wstając z łóżka jak zawsze spojrzałem na zegarek. Dochodziła 11. Wziąłem prysznic, ubrałem się i poszedłem na śniadanie. - Dzwonił ojciec - zaczęła babcia. - Po co? - nie zrobiło to na mnie większego wrażenia. Byłem pewien, że ojciec i tak w końcu zacznie się ze mną kontaktować. - Chciał, żebyś wrócił. Zaśmiałem się ironicznie. Żebym wrócił? Pewnie brakuje mu kasy. Nie zamierzałem mieć z nim już nic wspólnego. - Co mu odpowiedziałaś? - zapytałem. Bałem się, że pod wpływem ojca babcia zmięknie. - To, co pewnie ty byś powiedział. - Jak zareagował? - Chyba dobrze. Wydaję mi się jednak, że na tym się nie skończy. To jednak on jest twoim opiekunem. - To nie ma znaczenia. - Dla nas może i nie ma, ale dla sądu już tak. Zabrzmiało to dość groźnie. Czyżby babcia podejrzewała, że ojciec wniesie sprawę? - Co z tego? W sądzie i tak wygramy - powiedziałem stanowczo. - Nie byłabym tego taka pewna... Nie chciałem kontynuować już tej rozmowy. Każda wzmianka o ojcu wprawiała mnie w gorszy nastrój. Teraz ważne było to, żeby skontaktować się z Kingą. Wczoraj kompletnie zapomniałem wziąć od niej numer. Ratunkiem był chyba tylko Marcin. Napisałem więc sms'a z prośbą o kontakt do Kingi. Po chwili dostałem numer. Chciałem jak najszybciej spytać ją o spotkanie. "Cześć, tu Bartek. Jesteś dziś wolna?" Nie minęła nawet minuta, a już dostałem odpowiedź. "Nie za bardzo. Mam obiad rodzinny i nie dam rady się wymknąć." Trudno, będą inne dni. Nie chciałem całego dnia spędzić z babcią w domu. W kinie grali właśnie ostatnią część Harrego. Miałem spore oszczędności, więc postanowiłem się wybrać. Od premiery minęło wprawdzie sporo czasu, jednak wolałem zarezerwować bilet. Miejsc było pod dostatkiem. Seans rozpoczynał się dopiero o 16, ale dzięki temu miałem sporo czasu, żeby skończyć czytać książkę.

*** Pojechałem autobusem. Byłem wcześniej, aby spokojnie móc odebrać bilety. Przystanek znajdował się praktycznie przy budynku kina. Wysiadając zauważyłem, że przed chwilą skończył się jakiś film. Z bocznych drzwi wychodziła właśnie pokaźna grupa ludzi. Nim doszedłem do wejścia, większość osób już się rozeszła. Udałem się więc w kierunki kas. Po zakupie biletów rozglądnąłem się po wnętrzu. W lewej części kina znajdowała się kawiarnia. Miałem akurat ochotę na lody, więc podszedłem bliżej. Po chwili stanąłem jednak w miejscu. Przetarłem szybko oczy, żeby uzyskać pewność. Przy jednym ze stolików zauważyłem Kingę. Co ciekawsze, nie była sama. Na przeciwko niej siedział chłopak z dłuższymi włosami, na których znajdowała się spora ilość żelu. Trudno było określić jego wiek. nie wyglądał jednak na dużo starszego od nas. Byli całkowicie zapatrzeni w siebie. Po chwili nagle wstali. Odskoczyłem więc szybko na bok. Zauważyłem tylko, że wyszli trzymając się za ręce. Cała ta sytuacja wydała mi się bardzo dziwna. Wczoraj Kinga ostrzegała mnie, że nie chce pakować się w żaden związek, a dziś paraduje z facetem…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych