(o)SĄD
Po ponad 3 latach nieobecności na moim koncie, publikuje przejmujące niedługie opowiadanie. Szczegółów nie będę zdradzać, zapraszam
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Stanął między mną, a bestią, zasłonił mnie swoim ciałem i schował mnie za plecami. Osłupiałam i pobladłam, wszyscy milczeli. Rozejrzałam się po twarzach reszty, wszyscy byli tak samo bladzi i przestraszeni jak ja. Początkowo myślałam, ze już po mnie. Cała drżałam. A ten który mnie zasłonił, stanął i swoimi ramionami osłonił wszystkich swoich. Bestia uśmiechnęła się szyderczo i z kpiną spojrzała na mnie i resztę i rzekła: -Ha, oni należą do mnie, tu.. widzisz..-wyciągnął długi zwój, który rozwinął i zaczął czytać. -Ten tutaj koło niej, to morderca, drugi to gwałciciel, a ten za nim to kłamca, nie mówię o złodzieju i bandycie, którzy stoją niedaleko-powiedział z satysfakcją i wyciągnął swoje grube i brudne łabska w moją stronę. -A ona, nie jest lepsza od nich, lista jej win i przewinień jest dłuższa niż ta- warknął i zbliżył się złowrogo. Byłam przerażona. -Więc widzisz nie ma wśród nich ani jednego, wszyscy muszą umrzeć! Ha!-warknął, smród jego ust był tak okropny, że ledwo to znosiłam. Zbawiciel spojrzał na bestie surowo, która cofnęła się przestraszona, ale nie odeszła. Jeszua odwrócił się do nas. W Jego przejrzystych i czystych oczach zobaczyłam smutek i łzy. Uśmiechnęłam się do Niego, a On ze smutkiem odwzajemnił uśmiech, głaszcząc mnie łagodnie po głowie. Patrząc na drżącą bestie, zrozumiałam, że ona nic nie może nam zrobić, dopóki Pan jest i czuwa nad nami. Odetchnęłam z ulgą i padłam do Jego stóp. Było mi ciężko na sercu. A Pan, mój Bóg podszedł do mnie, przykucnął i podniósł mnie, a potem przytulił mocno. Wziął mnie na ręce i pocałował w policzek. -Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham- wyszeptał. Poczułam wilgoć na Jego twarzy, zrozumiałam, że płakał. Ciężar w moim sercu stał się jeszcze gorszy. Wybuchnęłam płaczem i skuliłam się w Jego ramionach. A Ten dotknął mojego serca i pocieszył mnie i potem cicho rzekł: -Pozostanę z wami do końca, aż po wieki wieków, gdzie ja idę wy pójść nie możecie, ale później pójdziecie- Nie pojęłam tych słów, jedynie co zrozumiałam to to, że odchodzi. Tak bardzo tego nie chciałam. Płakałam. Ale Pan wziął nas wszystkich na ręce swoje i czule otulił, otarł nasze łzy. Pocałował każdego. Biła z Niego niesamowita miłość, pokój i łagodność. - Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka, to co miałem przekazać wam od Ojca, oznajmiłem- rzekł ciepło. Bestia stała zniecierpliwiona i zniesmaczona, bała się Jeszuy, ale uparcie nie odchodziła, czekała. Jeszua posadził nas wszystkich na ziemi, głaszcząc i
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Wielka Ja!
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…