O Zgrozo!
Historia pewnej ciężkiej nocy, a jako ze po każdej nocy nadchodzi poranek wiec on też ma swoją chwilkę w tym opowiadaniu...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
O zgrozo!
-Chryzostom, daj jeszcze raz Brak rekacji -No, Chrysssosssoomm- wybełkotał swoimi niewładnymi już ustami Autor. –No tchu….No tchuuudno- dodał czkając, po czym chwycił flaszkę, na której dnie znajdowała się resztka upragnionego, przeźroczystego płynu. Z wielką rozwagą wycelował w stojący przed nim kieliszek. –EEŁ! (co znaczyło na zdrowie) – bezdźwięczny głos wydarł się z otchłani gardzieli Autora, kiedy unosił kieliszek w triumfalnym geście. Zionął nieposkromionym, odurzającym powietrzem ze swych płuc…
O zgrozo!- gdzieś w myslach zabrzmiało to całkiem wyraziście. Autor wiedział że wypowiedzieć już tych słów nie był by w stanie. Zapragnął porozmawiać z kimś mądrym. Ciało człowieka całkiem odmawiało już posłuszeństwa. Kiedy nagle… pojawiła się ona, gdzieś w głębi pijackiego umysłu, wyłoniła się myśl! „Porozmawiam sam ze soba – w myślach! Ot co! Prozmawiam. A co!”
Autor leżąc już od dawna na kanapie przekręcił się na bok, układając swe ciało w pozycję bezpieczną(znana mu była jeszcze z lekcji przysposobiena obronnego). Po drugiej stronie szklanej ławy, której niemal całość pokrywała znana już nam przeźroczysta ciecz, na której stały puste butelki (wygladały jak wieżowce podczas powodzi) , w szerokim fotelu od dawna leżał nieprzytomny Chryzostom. Miał rozwarte usta z których dął straszny odór przeźroczystej cieczy, oddychał przy tym głęboko.
-Znowu się upiłem – to kolejna myśl którą wykreował krnąbrny rozum Autora – czuje się podle! O zgrozo! Już chcę być trzeźwy… naprawdę trzeźwy być chcę.
Ręka Autora bezwładnie zsunęła się z kanapy. Odczuł okropny wir w otchłani swych rozważań. Bezwładne ciało ciążyło jak nigdy przedtem. I tak minęła godzina… strasznie długa godzina(a może i dwie). W końcu było już obojętne dla Autora ile czasu minęło. Pragnął przywrócenia powagi przemyśleniom. Wolałby wreszcie wytrzeźwieć . Wir nasilił się kolejny raz(aż wydawało się ze spada w przepaść). Zwymiotował.
- Ooo już piąta – stwierdził Autor, po czym przeniósł wzrok z zegarka na dobrze mu znany szeroki fotel. Tak, tak, w fotelu nadal spał Chryzostom. Podkulając nogi wtulił się wygodnie w fotel (miał sen o swojej byłej dziewczynie – niestety kiedy się obudził zapomniał co mu się śniło). Nagle do umysłu autora przybyło pewne uświadomienie. Mianowicie zdał sobie sprawę…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil mariusek89
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…