Obcy
Nazywam się Marek S. i zostałem porwany przez obcych.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dzień pierwszy pisania dziennika Nazywam się Marek S. i zostałem porwany przez obcych. Tak naprawdę to zastanawiam się po co piszę mój dziennik, skoro nikt może go nie odczytać i nie dowiedzieć się tych rzeczy, które już zadomowiły się w moim umyśle. Mimo wszystko wypadało by napisać coś o sobie. Może będzie mnie czekać sława, kiedy uda mi się w jakiś sposób wrócić do domu. Może to co teraz piszę będą czytać setki ludzi. Nie tylko w publikacjach naukowych, ale także gazetach i internecie. Póki nie zostałem uprowadzony przez istoty pozaziemskie wiodłem zwyczajne życie. Byłem przeciętniakiem jakich jest wiele na naszej planecie. Miałem wielu znajomych, ale tak naprawdę to nie wiedzieli jaki jestem, co czuję, ani tego co jest dla mnie ważne. Po prostu powierzchowna znajomość. Wcale nie żałuję tego, że ich nie widzę. Nie jestem wcale bardziej samotny niż byłem na Ziemi. A teraz przynajmniej mam satysfakcję, że jestem kimś, że zostałem wybrany przez rasę pozaziemską do badań. Dla obcych jestem pierwszym przedstawicielem ludzkiej rasy jakiego spotkali. To jest coś.
Dzień trzeci Zastanawiacie się może jak mi się tutaj żyje? Pomieszczenie, w którym mieszkam jest świetnie przystosowanie do ludzkiej egzystencji. Tak naprawdę to wygląda to po prostu jak pokój w jakimś mieszkaniu. Obcy naprawdę dobrze przygotowali się do przyjęcia człowieka. Wspomniałem wcześniej o badaniach. Testy przeprowadzane na mnie są raczej proste. Z tego co się domyślam to miałem robione prześwietlenie, badaną krew. Wykonywałem także pewne testy wydolnościowe. Nie ma tutaj niczego, czego nie miałbym na Ziemi. Czasem tylko zdarza się, że muszę połykać jakieś tabletki, a jeśli nie chcę tego zrobić to na siłę wstrzykują mi coś. Tak szczerze, to wolę to niż tabletki, bo czuję się po tym bardzo dobrze. Można powiedzieć nawet, że jestem szczęśliwy. I dopiero na drugi dzień przypominam sobie o tym, że dostałem coś mimo mej woli.
Dzień czwarty Nie napisałem jeszcze w jaki sposób udało mi się z nimi komunikować. Otóż nie ma w tym nic zaskakującego. Obcy byli na tyle przygotowani, że potrafią porozumiewać się w moim języku. Bardzo to wygodne. Co więcej, nie widzę żadnych różnic jeśli chodzi o poziom myślenia mój a ich. Może po prostu jesteśmy cywilizacjami na zbliżonym poziomie rozwoju. Stąd też
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil ble
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…