Wróć do katalogu

Oblicza Miłości odc.1

1 odcinek nowego serialu OBLICZA MIŁOŚCI! Miłość i skandale. Komentarze i oceny mile widziane.

pitex_94, opublikowano , 5 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Oblicza Miłości

Odc.1

Rok 1904, Irlandia

- Panienko Rose!- służąca Molly wbiegła do pokoju bez pytania- Panienko Rose. Twoja matka ma krwotok. Rose Dowson spała na swoim łóżku. Pochodziła z szlachetnego rodu tak jak jej cała rodzina. Dziewiętnastolatka była prawdziwym darem piękność, a jej ciemno rude włosy czyniły ją jeszcze piękniejszą. To wszystko z połączeniem prawdziwie niebieskich oczu i małego nosa tworzyły najpiękniejsza kobietę Irlandii, a kto wie, może i świata.

Dziewczyna powoli otworzyła oczy i podparła się rękami. - Tak, Molly? - Pani Elizabeth ma krwotok. Doktor jest już w drodze. Rose na długą koszulę nocną narzuciła zdobiony, purpurowy szlafrok. Obydwie wbiegły do sypialni matki. Pościel była czerwona od krwi, a matka leżała na łóżku. Biedna kobieta. Walczyła z chorobą już parę lat. Za każdym razem tak samo. Teraz leżąca bezwładnie na łóżku czuła tylko ból, nie miała siły, aby myśleć o niczym innym jak tylko o cierpieniu. Wokół kobiety zgromadził się cały dom. Stał zastęp służących, sprzątaczek, kucharzy. Mąż Elizabeth trzymał swą żonę za rękę, a z oczu leciały mu łzy rozpaczy. On cierpiał razem z żoną. Obok łóżka stał też narzeczony Rose, Gilbert. Panienka Dowson podbiegła do matki i ujęła jej dłoń. - Mamo, niedługo przyjedzie lekarz- płacząc klęczała przy łóżku. Przez te słowa próbowała i sobie dodać otuchy. – Zobaczysz, zaraz przyjedzie. - Gdzie on do cholery jest?!- Gilbert był bardzo zdenerwowany całym zajściem. O wiele bardziej wolał spokój i harmonię życia. - Pan Marley powiedział, że przyjedzie jak najszybciej będzie mógł- wtrąciła Molly.- Powinien już być. - Przyjechał. Otworzę- powiedział jeden z lokali wyglądając przez okno i pędem popędził w stronę głównych drzwi.

30 minut później

- Te ataki są coraz częstsze- doktor Marley tłumaczył Rose i Gilbertowi całą sprawę.- Obawiam się, że choroba może wykończyć pani matkę, panienko Rose, proszę jednak na razie tego nie przekazywać panu Dowson. Nie chciałbym go niepotrzebnie go denerwować.- Marley…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych