Wróć do katalogu

Ocean

Jest to pierwsze moje opowiadania, proszę o szczere komentarze, bo nie wiem czy kontynuować dalej pisanie. Przeczytajcie , a dowiecie się sami...

cytrynka17, opublikowano , 4 min czytania, 3,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Płynę po środku oceanu na małej łódeczce, a wokół mnie krążą rekiny. Jestem samotna pozostawiona sama sobie . Boję się . Nie radzę sobie z tym wszystkim... Wołam o pomoc, lecz nikt mnie nie słyszy. Więc siedzę cicho... Zamykam całe moje ciało i duszę w środku, w samym środku serca, które ledwo to wytrzymuje. Każdy nawet najmniejszy ruch może pogłębić mój smutek, strach i samotność. Czy długo wytrzymam taki stan wstrzymania i izolowania się? Znając siebie - Tak. Dopóki nikt mi nie pomoże, dopóki komuś nie zaufam. Wodzie nie ufam, rekinom nie ufam, a jak ktoś przyjdzie mi z pomocą to czy mu zaufam? Czy znalazło by się dla tej osoby miejsce na mojej łódeczce? A może okazałaby się kolejnym rekinem? A może wzięłaby mnie daleko stąd, gdzie nie było by kłótni i gdzie będę szczęśliwa... Być może tam będę dla kogoś wartościowym człowiekiem? I może ktoś mnie pokocha pomimo mojego beznadziejnego życia, rodziny i mnie samej. Nie. To nie możliwe. Nic we mnie nie ma wartościowego co druga osoba by mogła we mnie zauważyć. Jak będę miała zaufać skoro nie potrafię... Czas płynie, a ja cały czas dryfuję na mojej łodzi. Nadal jestem sama. Wokół mnie coraz więcej rekinów. Muszę być coraz bardziej ostrożna, coraz mniej się ruszać, jeszcze bardziej się dusić i siedzieć jeszcze ciszej. Zaglądam w przeszłość... Widzę rodziców, widzę alkohol. Każdy mówi, że dla swoich dzieci chcą jak najlepiej, a czy moi chcieli? Patrzę jeszcze bardziej w głąb siebie. Widzę płacz i strach przed kolejną kłótnią. Alkohol zaczyna przemawiać przez rodziców. I kolejną noc mam nie przespaną i w kolejną noc była u mnie policja i w kolejną noc nic nie mogłam zrobić. Byłam zawsze bezradna tak jak teraz na mojej łódeczce. Wszystko tli mi się w głowie. Nie chce to odejść nie chce mnie zostawić. Patrzę dalej, oglądam się za siebie . Widzę dom, mój dom. Ten który powinien być ciepły i bezpieczny. Zamiast tego widzę w nim strach, krzyk, kłótnie,płacz. Widzę rzeczy leżące na podłodze. Talerze i szklanki…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych