Wróć do katalogu

oczarowany Tobą...

historia o magii w spojrzeniu dwóch osób...smutna...melancholijna...taka w moim stylu...

zicherka, opublikowano , 4 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Sam nie wiedział dlaczego wybrał właśnie ją ... wyglądała tak zwyczajnie , a może raczej tak niezwyczajnie ... Niczym nie przypomniała reklamowych twarzy , ani nawet tych z jego otoczenia ... Śliczne malowane panienki w superobcisłych spodniach , pasiastych bluzeczkach z drogich butików z centrum , o ładnych gładkich buźkach pozbawionch przez markowe eliksiry wszelkich obrzydliwych wyprysków , z usteczkami pociągniętymi blaskiem i kolorem , bucikach na obcasie , z wdzięcznym chodem wybiegowych gwiazd ... Nosiła dzwony , jakby wyjęte z hippisowskiego buntu , bluzy w kwiaty , a na głowie tęczowe chusty charakteryzujące ją na jakiś inny klimat , który go pociągał ... jej buźka była całkiem sympatyczno młodzieńcza , może troche za naturalna i uśmiech ... to było niezwykłe , te jej nastroju , które wyczuł ... ... albo zadowolenia z uśmiechem nie schodzącym z ust , jak obserwował ją w Pksie , uśmiechała się do pana , który zapytał czy wolne , do kontrolera , który podał jej pokreślony bilet , a najwięcej uśmiechała się do siebie , a może do kogoś o kim wiedziała tylko ona ... rzucała takie uśmiechy w przestrzeń na widok dziecka machającego w szybę i zachwycającego się " takiem wielkim blokie " i na widok jakiejś starszej pani , która mówiła o odcinku popularnej opery mydlanej i mówiąc kierowcy " do widzenia " ... ... drugi nastrój ... siedziała zawsze przy oknie i płakała ... i tak łzy płynęły jej po policzkach poprzedzone myslą , która wywoływała ból i zrezygnowanie ... łzom pozwoliła spadać , nie ocierała ich nerwowym ruchem kogoś bojącego się ciekawskiego wzroku innych ... zachowywała się tak , jakby obok nikogo nie było ... patrzyła tak daleko , że wydawało się nielogiczne budzenie jej i pytanie o zegarek i tak pewnie nie wiedziałaby nawet czy go ma ... nie wiem o czym myślała ... co…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych