Odyseja mostowa
Odyseja mostowa
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Odyseja mostowa
Chłopak jedzie samochodem. Jest w połowie drogi między Krakowem a Cieszynem. Uśmiecha się, śpiewa piosenki, pomagając w ten sposób radiu. Cieszy się, bo właśnie zmierza na spotkanie z dziewczyną. Umówili się w Cieszynie, to dokładnie połowa dystansu, jaki każdy z nich musiałby pokonać, jeśliby chcieli się odwiedzić w miejscowościach, z których pochodzą. Ona nie jest Polką, jest ze Słowacji. Dwa miesiące wcześniej poznali się na Sycylii, a potem kilka razy rozmawiali ze sobą przez telefon, napisali kilka listów. I w końcu przyszedł czas na to, aby znowu się spotkać, oko w oko, twarzą w twarz, ręka w rękę. Potem razem już pojadą do Krakowa, a stamtąd jeszcze trochę dalej. Nagle chłopak gwałtownie naciska pedał hamulca, zjeżdża na pobocze, zatrzymuje się. W panice zaczyna przeszukiwać kieszenie, potem samochód. Klenie pod nosem. Zapomniał zabrać ze sobą paszport. (Wtedy jeszcze, kiedy historia ta miała miejsce, na to, aby przejść przez granice, potrzebne były paszporty.) Jest godzina 10:30, do Cieszyna pozostała mu godzina jazdy, a oni mają się spotkać kilka minut po południu na dworcu, w Cieszynie Czeskim. Co robić? Wrócić po paszport? Odpada. Nie zdąży. Pozostaje mu jedno rozwiązanie, jechać dalej. Coś wymyśli. Zawsze przecież coś się da wymyślić. Jedzie, rozmyśla i końcu przychodzi mu do głowy pomysł. Samochód zostawia na strzeżonym parkingu i biegnie do sklepu papierniczego, aby kupić blok rysunkowy i grubo piszący flamaster. Na jednej z kartek pisze imię i nazwisko dziewczyny, potem zatrzymuje dwójkę młodych ludzi, parę, która chodzi tam i z powrotem przez granicę, przenosząc alkohol w jedną stronę a papierosy w drugą. Są to, potocznie mówiąc, mrówki. Wyjaśnia im swój problem, nie zdradzając oczywiście całej prawdy o paszporcie. Dla ich wiadomości i dla dobra sprawy, twierdzi, że paszport został skradziony. Płaci im i prosi, żeby przechodząc przez dworzec w Czeskim Cieszynie, podnieśli kartkę wysoko nad głowę i poczekali chwilę. Oni się godzą, nawet wydaje im się to zabawne, romantyczne, zwariowane. Dwójka pomocników przechodzi przez granicę, a chłopak biegnie, co sił w nogach, do drugiego przejścia. (Kto nie był w Cieszynie i nie przekraczał tam granicy, musi się dowiedzieć, że są tam dwa mosty. Jednym mostem opuszcza się terytorium Polski, a drugim terytorium Czech. Oba mosty dzieli dystans około jednego kilometra.) Chłopak biegnie więc i czeka, wpatrując się w ciągle płynący strumień mrówek. Jest z siebie zadowolony, bo ma jednak głowę na karku, wybrnął jakoś z opałów. Na dziewczynie mu zależy i nie chce jej stracić z
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil T.R.Weich
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…