"Ojej... Ludzie"
Ludzie nawet w mikrofalówce dojrzewają nad wyraz wolno...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
„Ojej... Ludzie”
- O czym myślisz? – zapytała go Rami Kirja zaczął się zastanawiać wpatrując się w wierzchołek Rogalika z makiem, który wydawał się najzwyczajniej niedogolony. - Nie wiem. Tak, jakoś... – spojrzał na nią niby przypadkiem. Nie poczuła się z tym dobrze, znała to spojrzenie mówiące „Mam nadzieję, że nie myślisz o tym o czym ja myślę”. Zmieniła temat. - Uważasz że Radian ma szanse? - zapytała bez emocji tak jakby istnienie ich rodzimej planety było czymś najzwyklejszym na świecie. Rami poczuła nieadekwatność swojego pytania i niecierpliwie zaczęła szukać chusteczki w swoim kombinezonie. Kirja nawet na nią nie spojrzał, ale Rami była pewna, że on już wie, że ona pomyślała o tym że chce coś przed nią ukryć. Kirja wydawał się zastanawiać nad odpowiedzią. Wypuścił z urwanym świstem powietrze z płuc, które obwieściło światu napięcie w ciele. Kirja znów puścił to błyskawiczne ukradkowe spojrzenie na twarz swojej żony, starając się nie poruszyć głowy. Pomimo, że był nienaturalnie nieruchomy wydawało mu się, że poruszył głową. Dla zmylenia zaczął zeskrobywać paznokciem mak z czubka rogalika udając, że myśli. - Myślę, że ma... – odpowiedział nim zebrał myśli. Zaklął w duchu zastanawiając się, co powiedzieć dalej w temacie, w którym w zasadzie nie miał zdania a im dłużej myślał, tym bardziej wydawało mu się nie możliwe, żeby uboga wyniszczona obrona planety dała radę zbliżającej się armii Cyferusów. Rami popatrzyła na swojego męża, wstrzymując oddech. Udawała wielce zainteresowaną tematem starając się wyśledzić w każdym grymasie twarzy coś, co potwierdzi jej przypuszczenia... Gdy Kirja zamilkł nagle poczuła się winna, Nie słuchała go kompletnie a on się domyślił, że ona myślała o czymś innym. Otworzyła usta chcąc szybko coś powiedzieć, niby w temacie. Kirja poczuł jak zlewa go pot, serce waliło mu w piersi tak mocno, że poczuł obawę, że włączy się Biomonitor i przerwie ciszę obwieszczając całemu światu, że Kirja umiera
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil geo
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…