Wróć do katalogu

Ona

Opis pewnych pragnień, pewnych złych doświadczeń...

a.w, opublikowano , 4 min czytania, 4,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zimno... Znowu jej zimno...

Odkąd pamiętam potrafiła tylko krytykować. Krytykowała wszystko, ale największą rozkosz sprawiała jej krytyka samej siebie. Tak w tym była zdecydowaną mistrzynią. Potrafiła wychwycić każdy, choćby najmniejszy drobiazg, by stworzyć z niego ogromny wręcz symbol swojej niedoskonałości. Od dziecka słyszała sprzeczne opinie na swój temat. Od matki, że jest wyjątkowa, od rówieśników, że jest żałosna i za gruba. Prze długi czas nie wiedziała, kto tak naprawdę ma rację, kim jest . Ale z biegiem dni, z biegiem lat przychylała się ku opiniom tych, których uważała za przyjaciół... Nienawidziła obcego dotyku... Nie chciała by ktoś obmacywał ją niczym towar w sklepie. Pewnego dnia stwierdziła, że zostanie lesbijką. Ot tak, żeby żaden mężczyzna nie mógł dotknąć jej obrzydliwego ciała. Wygląd stał się dla niej powodem depresji, żalu, że jest taka a nie inna. Przechodząc obok lustra nie mogła się pohamować by nie zerknąć, by znów nie dostrzec w sobie czegoś paskudnego, by znów nie móc tego skrytykować. Żyła. Żyła i to jej sprawiało ogromny ból bo nie mogła znieść tego, że oddycha, że czuje, a przede wszystkim, że TAK wygląda. Kiedyś przyszedł dzień. Dzień w którym wszystko miało się zmienić. Dzień w którym spotkała, tą wyjątkową osobę. Osobę, która dostrzegła w niej tą pozytywna i piękną stronę. I nagle to wszystko, co dotąd w sobie nienawidziła, stało się piękne. Bo ON uważał ją za piękną, a ON nie mógł się mylić. Wtedy pierwszy raz pozwoliła się dotykać. Więc trwała przy nim. Poczuła wreszcie, co to znaczy być... wyjątkowym. Zaznała tego rozkosznego łaskotania w brzuchu, tego cudownego ciepła, tej niesamowitej chwili... Chwili, która miała się skończyć. Bo ta niepewność, co do siebie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych