Opowieść tragiczna o Cecylii Grossouris - Tom III
Notatki do publikacji – w trakcie powstawania opowieści… Styczeń, 2017, Cecylia Grossouris – Tom III, Poland, 2016
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
… Po nieszczęśliwym wypadku z fotelem, Cecylia zdecydowała, że przynajmniej teraz, jak znajdzie sobie chłopaka, to będzie mógł ją kochać bez względu na jej wygląd, szczególnie twarzy. A jeśli mu będzie przeszkadzać, to przynajmniej zrealizuje inne swoje marzenie, o byciu gwałconą przez swojego męża lub chłopaka z torbą papierową na głowie, żeby nikt nie widział, kim jest, bo to mógłby być obciach, gdyby ktoś zobaczył, że z kimś się kocha, oczywiste. Będzie kochała się tylko w torbie papierowej z supermarketu na głowie, tak zdecydowała i poprawił jej się nastrój.
– Który facet nie marzy, żeby sobie uprawiać seks z kobietą z torbą na głowie, albo gazetą, jak w tych dowcipach znanych, oczywiste, to będzie miał – potwierdziła sobie filozoficznie oczywistościowo Cecylia i zaczęła czuć radość ponownie ze swojej samodzielności i niezależności w jej własnym życiu.
– Nikt nie będzie mi decydował, oczywiste… – Cecylia najbardziej w życiu ceniła sobie samodzielność, to jej twarz, wiedziała o tym i na pewno nikt nie miał prawa decydować o jej twarzy, były to dla Cecylii oczywistości… poczuła, że dopiero teraz może czuć sie naprawdę wolną kobietą… a do tego miała nowe plany i marzenia…
– Nie ma tego złego – zakończyła rozmyślania i poszła do łazienki bliżej przyjrzeć się swojej zmasakrowanej twarzy…
– To moja twarz… a byłam taka ładna kiedyś, nawet w przedszkolu już mi mówili wszyscy, że taka ładna dziewczynka, pewnie będzie piękną kobietą, jak dorośnie… byłam ładna, może nie piękna… zmieniłam plany, jakby co, gdyby mnie ktoś pytał, tak w sumie też ładnie wygląda, zależy od gustu, oczywiste… to moja twarz, nie musi się nikomu podobać, oczywiste. Nikt mi nie płaci za oglądanie mojej twarzy – stwierdziła sobie Cecylia kolejną rozsądną oczywistość. Przypomniał jej się jej tata…
– Na pewno byłby ze mnie dumny, gdyby usłyszał, jak podchodzę do rzeczy nieistotnych… – tata Cecylii był ekonomistą, całe życie zajmował się w życiu rodziny Cecylii tylko i wyłącznie rzeczami istotnymi.
– Co za różnica, za kogo wyjdziesz, kogo to może obchodzić, czy to nie oczywiste? Najważniejsze, żeby miał pieniądze i mógł zapewnić ci twoją samodzielność poprzez bycie niezależnym od ciebie, żeby nic od ciebie nie brał, a jak coś, to sobie zmienisz męża, musisz być samodzielna, to najważniejsze, reszta nie istotna… – mówił Cecylii jej tata zawsze w chwilach wymiany, czyli korygowania mądrości Cecylii lub informowania mądrości życiowych Cecylii przygotowujących Cecylię na dalsze jej drogi życia samodzielnego… Cecylia zawsze słuchała uważnie swojego taty, potwierdzając, że oczywiście rozumie i wszystko jest oczywiste, bo wiedziała, że to jedyna osoba na świecie, która zapewnia jej możliwość samodzielnego życia w przyszłości ucząc, zabezpieczając finansowo i mówiąc, jak ma żyć…
– Ten debil, za przeproszeniem, chciał rozmawiać z moim ojcem… – przypomniała sobie Cecylia…
– … ciekawe w jakim celu? Chcieli mnie utargować, albo omówić i sprzedać w transakcji finansowej, czy co? Skąd on ma kontakt z moim tatą? – nie mogła dojść do ładu w myślach Cecylia po tym, jak ten debil, jak o nim twierdziła ze złości już zawsze potem, żeby nie obrazić mówiąc 'ten miły młody pan', w znaczeniu debil, żeby nie mówili, że jest chamska, jak zawsze, oczywiste… w każdym razie zażyczył sobie rozmowy z jej tatą. Poczuła się wtedy jak przehandlowana na targu niewolników w Arabii Saudyjskiej, jakim prawem handlują jej osobą i jej tata nawet nie zapytał jej o zdanie.
– A może chciałby sprawdzić jeszcze, czy mam ładne, białe, duże, zdrowe zęby, czy mam gładkie nogi, wszystkie badania lekarskie aktualne z pieczątką wiarygodnego lekarza, czy włosy zdrowe, nie zniszczone, pewnie chciałby zajrzeć wszędzie, gdzie się da i pewnie dopiero potem mógłby podjąć ewentualnie decyzję, czy zamierza mnie odkupić od mojego taty. Skąd mój tata ma wszędzie znajomych? – Cecylia zaczęła się wtedy bać, że może jest obserwowana w swoim samodzielnym życiu nie tylko przez swojego tatę, ale nawet przez jego znajomych biznesowych i prawników… ale żeby nawet w innym mieście, gdzie miała zacząć nowe, samodzielne, odpowiedzialne życie własne… wszędzie ją kontrolują, pilnują i monitorują, pomyślała Cecylia i zaczęła niedowierzać…
– Wszyscy mają normalne życie własne a do tego okazuje się, że wszyscy są w jakichś konszachtach i wszyscy wszystko wiedzą i coś kombinują, i zawsze ja nic nie wiem, a inni wszystko, jakbym była dzieckiem… zawsze poza dorosłymi, którzy decydują i rozmawiają na tematy dla nich istotne, a ja zawsze jak marionetka – zaczęła płakać – Nawet ten gówniarz, przecież to młody chłopak był, na dwadzieścia lat wyglądał, albo szesnaście nawet… jak może mieć konszachty z moim ojcem? – Cecylia postanowiła, że musi zupełnie zmienić swoje życie i świat… na początek musi mieć ochroniarza…
[..]
– Jeżeli by się okazało, że moja mama na dodatek też jest z nimi w zmowie… byłby to koniec, nie miałabym już nikogo. Koleżanki i tak traktują mnie jak dziecko potrzebujące opieki, są bardzo czułe i opiekuńcze, bardzo je lubię, ale na nie nie można liczyć, na pewno doniosłyby od razu mojej rodzinie, oczywiste, dla mojego dobra, oczywistości… brat i tak ma swoje sprawy i nawet nie chciałby wiedzieć, bo musiałby
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil smaku
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…