Wróć do katalogu

Opowieść zwykłego człowieka

witaj mój przyjacielu. proszę zatrzymaj się na chwilę ... usiądz o tu na ławce, chciałbym Ci tyle opowiedzieć. Może znajdziesz chwilkę dla mnie ...

lvke89, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

{b}Bardzo dobrze pamiętam tamtą twarz. Tak ... czasami nawet wydaje mi się, że zbyt dobrze Za każdym razem kiedy zamykam oczy widze wszystko pamiętam dokładnie wszystko Był to wyjątkowy dzień ... usiądz proszę o tu na ławce zobacz jak słońce przygrzewa ...{/b}

Przygrzewało blade jesienne słońce ,ale mimo to bylo bardzo zimno. Zmarznięte sine niebo z lekko postrzępionymi srebrnymi obłokami. Już z daleka widziałem mój czerwony przystanek. Tak czerwony tak bardzo mi się podobał, taki mój ... Wzdłuż chodnik wysłany szarą kostką i tuzin kolorowych liści, którymi wiatr bezlitośnie miotał po całej drodze. Widać było już jesień ... Czułem ją w powietrzu, jej zapach ... W bladych i smutnych ludzi twarzach. We wszystkim. Wszyscy wiedzieli, że była choć nikt jej nie chciał ona uparcie była. Jakoś zawsze dla mnie jesień była smutna. Zbyt wolno wtedy świat stawia krok za krokiem, szarego życia cienie. Im bliżej podchodziłem do niego tym on coraz bardziej wydawał mi się większy. Wydawało mi się, że czekał on na mnie od zawsze. Z minuty w godziny, z godzin w dnie, z dni w lata, z lat w całe wieczności ... Na przystanku siedział starszy mężczyzna. Jego siwe włosy przysłaniała stara czapka. Nie był skulony, ani jego głowa nie była spuszczona w dół - bezmyślnie wpatrując się w jeden martwy punkt. Po prostu siedział. Wydawałoby się, że oczekiwał na kogoś od dłuższego czasu z jakąś bardzo ważna sprawą. Rzucając plecak w róg wiaty usiadłem na jednym z czerwonych małych krzesełek. Starszy pan odwrócił się do mnie i zwyczajnie uśmiechnął. W tym uśmiechu zaklęta była jego dusza. Pełna radości, szeroko otwarta i zapewne szczęśliwa. Oczy były piwnymi bezdennymi otchłaniami. Owianymi daleką tajemnicą. Nie potrafiłem ich zrozumieć, były zbyt zawiłe. Wydawało mi się, że widzę w nich własne odbicie i coś czego nie da się opisać zwykłymi słowami ... - wiesz ... posłuchaj opowiem Ci bajkę o życiu - powiedział jeszcze bardziej uśmiechając się do mnie mam, miałem brata w Angli - kontynuował - zmarł w październiku. Tak dobrze to pamiętam. Był to pocątek ciepłego października. Wiesz nie pamiętam już jego twarzy. To było tak niedawno, a dla mnie wydaje się to wieczność ... na szczęscie mam jeszcze syna ... studiuje Tu w Przemyślu. Tak się…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych