Wróć do katalogu

Pamiętnik kierowcy angielskiego autobusu 2

Zbiór krótkich opowiadań o przygodach polskiego kierowcy autobusu w Anglii.

autor65, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Real bus driver test

Wstaje wcześnie rano i jak zwykle zaczynam dzień z facetem w lustrze jak w piosence Jaksona. Gdy pytam go: –Dlaczego? Milczy. Martwi mnie tylko jego smutny wzrok. Troszkę później niż zwykle ruszyłem do Hilsea. Podpisik, modulik i sprintem na parking do News. Dziś z pospiechem. Nie cierpię tego, lubię być wcześniej. Siódmy raz sprawdzam numerek busika bo już jeździłem "wrong bus-em"! Potem rutyna, sprawdzam dach -czy nie ma chińczyków? Podwozie -czy nie ma bombki? Bo to jest obowiązek! Do kabinki i jedziemy. A! Światełka "choinkowe" (traffic lights służą do very smooth jazdy autobusem, cokolwiek to znaczy?). Zapomniałbym. Założyli nam je żebyśmy jeździli powolutku i nigdzie nie skręcali, bo wtedy się świeca na pomarańczowo a nawet na czerwono! Ale tylko wtedy, gdy mocno zahamujesz. Nie świecą się tylko wtedy gdy się je nosi w kieszeni! Jadę, jadę i już jestem na City Center. Tu dziś zaczynam. Jest ciemno, kilka minut po piątej. Mam troszkę czasu, wyjmuje termosik, nalewam do wieczka czyli zakrętki, no denka. Pamiętacie z Kilera? Juz mam pić, gdy do autobusu wchodzi pierwszy klient. Taka mała szara myszka, nawet nie zobaczyłem jej twarzy bo miała kapturek na głowie. Cichutko wyszeptała: - Strand Miała odliczone pieniążki. Usiadła na końcu autobusu. Zamknąłem delikatnie drzwi i ruszyłem powolutku, nie żeby uważać na światełka choinkowe ale na nią. Wydawała się taka krucha. Strand jest niedaleko od Centrum - jakieś 6, 7 przystanków. Jechałem wolno i bardzo smoothnie, po polsku to samo- smutnie. Nikt już nie wsiadał. Zatrzymałem autobus chociaż nie słyszałem dzwonka. Spojrzałem w lusterko. Siedziała dalej, bez ruchu. Może zamyśliła się? - Strand – zapowiedziałem półgłosem. Nic. Cisza. Wiedziałem, ze tu ma wysiąść. Wyszedłem zza kierownicy i podchodzę do niej. Patrzę, śpi śliczna. Śpiąca Królewna –pomyślałem. Dotknąłem jej ramienia i powiedziałem po polsku; - Obudź się śpiąca królewno, czas wysiadać, czarodziejska kareta już znikła. Popatrzyła na mnie , wstała i cos powiedziała, ale nie zrozumiałem bo po angielsku: - Thank you, my prince Bez słownika ani rusz! - wiec ruszyłem dalej. Niestety dalsza podróż była już prozaiczna. Jechałem 1c. Zaczęło wsiadać mnóstwo pasażerów, wszyscy spieszyli się do pracy, żadnej bajki, szara rzeczywistość. Rozwiozłem wszystkich jak zwykle do celu, bezpiecznie i co najważniejsze o czasie! Następnie zajechałem pod Portsdown Inn, żeby za 10 minut zacząć podroż powrotną do mojego…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych