Wróć do katalogu

Pan Rycerz, czyli ostatnia walka na wyspie.

Dramat prawie historyczny

Elanor, opublikowano , 8 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Teatrzyk "SMUTNY KSIĘŻYC" ma zaszczyt przedstawić dramat prawie historyczny pt.: "Pan Rycerz, czyli ostatnia walka na wyspie. Historia bohaterska we dwunastu księgach wierszem"

Ksiega pierwsza: Zamek

Ponura sala zamkowa, kamienne ściany, wysokie, wąskie okna, po prawej między oknami zawieszony kilim przedstawiajacy walkę rycerza ze smokiem, na jego tle stoi wysokie, ozdobnie rzeźbione krzesło, na którym siedzi Królowa. Po lewej pod ściana długa ława, na której siedzi kilku dworzan. W kącie kilku służących. Wchodzi Rycerz w długim płaszczu z kapturem, podchodzi do Królowej i składa głęboki ukłon.

Królowa: (podaje mu dłoń do ucałowania) Dzięki ci, dobry panie, że szybko przybyłeś, Prawdziwie wielką radość nam tym uczyniłeś. Znamy twe wielkie czyny, znamy twe zwycięstwa, Tyś dla młodzieży naszej jest przykładem męstwa.

Rycerz: (kłania się znowu) Ach, pani, ty oceniasz mnie nazbyt łaskawie,

Królowa: Wiem, co mówię; tyś zawsze stawał w słusznej sprawie. Tyś potwory zabijał, tyś narażał życie, Tyś tropił straszne stwory, co czyhają skrycie, By niszczyć, palić, burzyć i terroryzować...

Rycerz:

Ach, pani, są zaszczytem dla mnie twoje słowa. Lecz ja spełniam jedynie obowiązki moje; Zostałem wychowany, aby staczać boje Z potworami w obronie ludzi. Ot i wszystko. (kłania się jeszcze raz)

Królowa: Więc posłuchaj... hej, sługo, przynieś tu siedzisko! (sługa przynosi Mężczyźnie stołek) Naszą wyspę ostatnio straszny potwór gnębi, Mieszka w morzu, lecz często wynurza się z głębin, Nawiedza nasze miasta, burzy nasze domy, Co dni kilka jest jakiś gród przezeń niszczony. Ryk jego grzmi jak burza, łapa miażdży domy, A z paszczy zionie ogień niczym nie stłumiony. Zaprawdę, jeśli bestii tej ktoś nie pokona, To niedługo ostatni poddany mój skona. Tak więc wiesz już, mój panie, po co cię wezwałam, Gdy pokonasz potwora, nie minie cię chwała.

Rycerz: Uczynię, co w mej mocy, o czcigodna pani. (znowu się kłania)

Królowa: (podaje mu dłoń do ucałowania)

Rycerz: Idę. Chcę porozmawiać z ataków świadkami.

Dworzanin: (podnosi się z ławy i podchodzi do Mężczyzny) Trudna to będzie sprawa, nie ma świadków wcale, Jest jeden ocalały stary rybak, ale On niewidomy. Niewiele powiedzieć ci może.

Rycerz: Mimo to chcę z nim mówić. Każdy szczegół może Pomóc mi znaleźć sposób, by zabić potwora.

Dworzanin: Zatem chodźmy, mój panie, bo już późna pora.

Kłaniają się nisko Królowej i wychodzą.

Księga druga: Rada

Komnata zamkowa. Kamienne ściany, na nich kilka gobelinów i mapa wyspy. Po prawej stronie duży kominek, po lewej drzwi i szafa wypełniona księgami i zwojami. Na środku stół, przy nim na ławie siedzi Rycerz, obok stoi Giermek. Dworzanin wprowadza Rybaka.

Dworzanin: Oto, panie rycerzu, jest ów rybak, który W pewnym sensie był świadkiem zniszczenia Alcury, Miasta na skraju wyspy, niegdyś kwitnącego, Przez strasznego potwora w gruzy zmienionego.

Rycerz: Powiedz, dobry człowieku, co wiesz o potworze, Chcę go zabić; opowieść twoja mi pomoże Obmyślić jakiś sposób, aby go pokonać.

Rybak: Powiem, co wiem, lecz trochę pamięć ma zmącona, A poza tym, jak wiecie, panie, nie widziałem Nic, bom jest ślepy; ryk tylko głośny słyszałem, Straszliwy jak huk grzmotu i bestii stąpanie Podobne do trzęsienia ziemi. Nie wiem, panie, Czy to, co powiedziałem na coś ci się przyda...

Rycerz: Dzięki, dobry człowieku.

Dworzanin wyprowadza Rybaka i zaraz wraca, po czym siada obok Rycerza.

Z opowieści widać, Że stwór jest gigantyczny. Dlatego musimy Obmyślić jakiś chytry plan, którym zwalczymy…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych