Wróć do katalogu

Pan w przebraniu królika.

Neurotyczna wizja choroby, najpierw narysowałam komiks a potem o nim napisalam. Page i Królik w rolach głównych.

page, opublikowano , 6 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Page trzymała w palcach słonce, które przesuwało się, albo to horyzont się przemieszczał, on zmieniał kąt padania światła na jej trampki przyklejone do chodnika gumą do żucia, i tak trwali w wzajemnym uwielbieniu dla tej chwili, kiedy pieski przed sklepem szczekały, dzień się kończył, a może dopiero zaczynał, a Page chciała żeby ktoś ją przewrócił na ziemie, wysypał wszystko z jej torebki prosto na jej twarz, wymaział buzie jej czerwona szminka, wyrwał kilka włosów z głowy i kopnął na dowiedzenia, bo bardzo niegrzeczna dzisiaj była.

Bo Page postanowiła dzisiaj zabić. I zrobiła to, co prawda z premedytacja i stylowo, ale jednak zabiła. I teraz stojąc pod sklepem, przesuwając słonce palcami do dołu wcale nie czuła jakiejś niesamowitej rozkoszy z tego tytułu, nie doznała żadnej iluminacji, była raczej poirytowana i myślała o kupnie psa. Albo nie o kupnie, o kradzieży jakiegoś spod sklepu, to na pewno nie będzie się bardzo liczyło, zabiła dzisiaj kogoś, wiec pies umknie jakoś bokiem.

Płakała nad nim choć zasłużył na śmierć. Na śmierć to nawet za dużo powiedziane. Zasłużył na powolne zdychanie, na rozkładanie się w słońcu koło ławki pod blokiem, gdzie wszyscy by go widzieli i każdy z niesmakiem kręciłby nosem nad jego poskręcanymi jelitami, że faktycznie, no racja, bardzo zły musiał być, i nawet pozwoliliby swoim psom sikać obok niego, nie zbierali by ich kupek do małych woreczków foliowych jak teraz trzeba.

Tymczasem Page go zafoliowała folią spożywcza, dokładnie i szczelnie, żeby żaden ostatni zagubiony oddech nie mógł wyfrunąć z jego ust przeklętych, tak dokładnie żeby nawet dusza miała problem z opuszczeniem ciała, żeby zastanawiała się jak wyjść stamtąd, co jest do cholery?, jakieś nowe utrudnienia, trzeba kombinować, zafoliowała go tak dokładnie ze przez chwile myślała ze go nie ma, ze zniknął, albo ze go wcale nie było, a ona nie zrobiła tego, co zrobiła.

Zafoliowała, a potem zakopała jak wielka parówkę w ziemi, Kolo swojego domu, koło ławki pod blokiem, w nocy, nikt nie widział, nikogo ni było, nikt nie patrzył. Tak jakby dostała jakieś ciche przyzwolenie z nieba, czas się zatrzymał, a ona mogła robić to co trzeba było zrobić. A potem wytrzepała rączki, przygładziła włosy i zapaliła papierosa.

I nawet przez chwile zrobiło jej się przykro. Bo w sumie znali się od dziecka, zawsze byli razem i teraz wyszła na trochę taką szmatę że go zabiła, wbiła mu nóż w plecy kiedy schylił się żeby podnieść pięć złotych z chodnika przed blokiem, koło tej samej ławki, pod którą teraz leżał martwy, zapakowany w folie jak zdefektowany towar do zwrotu.

Ale kiedy twój najlepszy przyjaciel w przebraniu królika rani cię tak boleśnie, że aż nie możesz oddychać, zadaje ci ciosy na wylot, prosto przez serce, w poprzek i wzdłuż twojego ciała, chce twojej śmierci, chce być tobą, i pragnie tego tak bardzo, że aż pragnienie to osadza się rosą na twoim karku, to nie masz wyjścia. Nie

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych