Wróć do katalogu

Pan Życia, Pan Śmierci

Po raz kolejny czekałem aż uśnie....

NeverRegis, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Po raz kolejny czekałem aż uśnie. Znów dręczyły ją koszmary przez sen, tuliłem ją wtedy i to zazwyczaj pomagało. Pogrążony w myślach usłyszałem znajomy zgrzyt blachy na balkonie. Starając się jej nie obudzić, wstałem i nie ubierając się poszedłem na balkon. Wychodząc przywitał mnie przeszywający do szpiku kości wiatr i postać w czarnym zwiewnym stroju.

- Witaj - powiedziałem. I nie oczekując odpowiedzi dodałem. - Co cię tu sprowadza... albo raczej kto?

- Nie domyślasz się? Przecież w gruncie rzeczy wiesz po kogo - odparł lodowatym głosem przybysz.

Poczułem jeszcze większy chłód o ile to było możliwe. - Ona? Ale dlaczego akurat ona? Przecież jest jeszcze tak młoda i zdrowa? Ma jeszcze tyle przed sobą...

- Nie ma. Jest chora i nawet o tym nie wie. Przykro mi, ale nie możesz nic zrobić. Cóż czas na mnie...

- Zaczekaj! Ojcze wiesz, że możesz coś z tym zrobić Wiesz, że ja mogę...

- Czyś ty do reszty oszalał? Jestem Panem Śmierci a ty? Cóż z tego, że jesteś moim synem? Pamiętasz co stało się pierwszym i zarazem ostatnim razem? Chcesz znów doprowadzić do tej samej masakry?

- Pamiętam ojcze co się wtedy stało! Doskonale pamiętam, ale chociaż próbowałem tym razem to się nie stanie. Tym razem dam radę. Ile za to chcesz? Pięćdziesiąt? Siedemdziesiąt? Na ile wyceniasz jej życie? Tylko po to by żyła i miała się dobrze - miałem ostatnią nadzieje, że jednak uda się go przekonać. Pierwszy raz kiedy chciałem uratować moją rodzicielkę... nie dałem rady, byłem za słaby i nawet ojciec nie mógł nic na to poradzić.

- Synu chcesz to zrobić nawet jeżeli pewnego dnia od ciebie by odeszła? Żebyś przez nią cierpiał jak nigdy dotąd? Chcesz…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych