Wróć do katalogu

Papieros

O papierosie. Krótko.

biliopublikowano 19 lutego 20105 min czytania 4,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wspominał czas, gdy jako młokos jeszcze, ledwie nastoletni, pierwszy raz wyszedł z zaułków z petem w ustach. Pamiętał, że już się nie krztusił, wprawiony palacz. Pamiętał jak rozsadzała go energia, pamiętał dobrze ten słoneczny poranek i twarze ludzi, którzy nic mu nie powiedzieli. Ach, pamiętał tą dziwną, nieuchwytną dumę, radość, jak wejście na wyższy etap. Nie mógłby zmazać z twarzy uśmiechu, choćby nawet ktoś zwrócił mu uwagę. Zresztą do dziś wiedział, że nie puściłby słowa mimo uszu. Niechby jakaś starsza pani coś mu powiedziała. Miał arsenał wyzwisk schowany na końcu języka. Mógłby zabłysnąć jeszcze bardziej przed kolegami, choć i tak błyszczał już wystarczająco. Zaczęło się od wychodzenia na dwór na przerwy w szkole. Starsi zawsze palili za garażami, lub w innych zaułkach z dala od niechcianych spojrzeń. Mieli takie poważne miny, wiedzieli o niedostępnym dla niego świecie, opowiadali historie prawie jak z filmów. Pluli i przeklinali, mieli wszystko, co zabronione, więc pożądane. Dlatego później myślał, że tak naprawdę zaczęło się od wyrzucania papierków po cukierkach. Zawsze czerpał z zakazanego jakąś dziwną satysfakcję. Szczególnie jako dzieciak. „Nie śmieć” było jak płachta na byka, każdy papierek to wyrwanie się zasadom z okuć. Outsider, na przekór światu, na bakier zasadom. Było w tym coś romantycznego, choć nie do końca był tego świadom. Nie wiedział skąd brało się to dziwne uczucie, za każdym razem, gdy zapalał papierosa ze starszymi kolegami. Świat przesuwał się wtedy o milimetr, trochę zmieniał barwy, nie był już taki realny. Był bardziej jak z telewizji, gdy coś uchodziło mu bezkarnie, jak tym dobrym draniom z seriali. Dopiero z wiekiem nabrał dystansu, choć było w tym wiele z hipokryzji. Właśnie przypomniał sobie jak w liceum, gdy wychodzili na papierosa patrzyli jak dzieciaki wracają z podstawówki. Co drugi miał peta w ustach. Rozbawiło go, jak rozmawiali z kolegami, że takie dzieciaki z fajką to przesada. Że nie powinno się zaczynać tak młodo, że to głupi szpan. Mieli wtedy po szesnaście lat. Kiedy przypominał sobie to wszystko odczuwał przyjemny dreszczyk podniecenia. Tydzień temu rzucił palenie. I cały ten tydzień czekał na taki właśnie moment. Siedział z kolegami przy wódce, było głośno, alkohol…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych