Pasazer
Bo ludzie sa dobrzy.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Gdzies z oddali dolatywaly znajome dzwieki a Iggy Pop spiewal to swoje „la,la,la,la,la”. A on stal na chodniku odziany w wytarty dzins i czapke z daszkiem a caly jego dobytek miescil sie w torbie podroznej. Zaczynal wszystko od poczatku i do tego sam jak palec. Tak mu sie pokielbasilo w zyciu. Bywa. W kieszeni mial bilet w jedna strone, na pociag do miasta jakiegos tam i perspektywe spedzenia dzisiejszej nocy na ulicy. A! I papierosa na sniadanie dnia nastepnego. I to wszystko. No chyba ze ludzie pomoga. Bo ludzie sa dobrzy z natury. Zapukal do drzwi kosciola. Siwowlosy ksiadz wysluchal go uwaznie i zrobil wspolczujaca mine. - Trudna sprawa synu. Nie bardzo mam cie gdzie ulokowac – zatoczyl reka po przestronnej plebanii – nakarmic tez cie nie mam czym bo gosposia zabrala akurat wszystko do swojego domu. Taki pech. Ale...bede z toba duchem i wspomoge cie myslami. Cenna to rzecz kiedy ktos jest z wami duchem. Bardzo to poprawia samopoczucie, slowo daje. Wyszedl i rozejrzal sie po slonecznej ulicy. Kolorowe tlumy letnikow przelewaly sie we wszystkich kierunkach a tam u gory, nad nimi, mewy wrzeszczaly tak, ze az klulo w uszy. Spojrzal smutnym wzrokiem dookola i az zamrugal oczami ze zdziwienia. Posrod tlumu dojrzal znajoma twarz. Czyzby to byla ona? Berita! Dopadl do niej i chwycil za ramie. - To ty Cymku?! – dziewczyna zrobila zdziwiona mine – co ty tu robisz? - Nic szczegolnego – powiedzial usmiechajac sie – szwendam sie troche po kraju. Choc nie ukrywam, ze mam pewne problemy.... - Problemy? – dziewczyna skrzywila sie niechetnie – to kazdy z nas ma...Wybacz ale czeka na mnie moj narzeczony... I zostawila go posrodku tlumu. Stal chwile
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Blueskies
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…