Pauline
Dziewczyna przeprowadziła się wraz z rodziną do miasteczka w Anglii, by oderwać się od przeszłości. Niestety i tam spotkał ją dramat. Zbieżność osób, nazwisk oraz zdarzeń jest przypadkowa. Nie jest to historia stworzona na faktach, czyli nie
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pauline gdy miała lat 12 była molestowana przez własnego wujka. Po kilku latach oderwała się od tego chorego człowieka. Przeprowadziła się z rodzicami do Sevenoaks. Myślała, że tam w końcu oderwie się od tych wspomnień, że ten koszmar się nie powtórzy. Jakże się myliła. To był dopiero początek strasznej historii, która miała się wydarzyć w tej małej miejscowości w Anglii. Może zacznę od początku. Mając lat 18 w dzień przeprowadzki była pierwszy raz od dawna tak radosna. Tak się cieszyła, że w końcu zacznie wszystko od nowa. Pozna nowych znajomych, w końcu będzie szczęśliwa. Po kilku dniach poszła do nowej szkoły. Inni patrzyli na nią jak na dziwoląga, tylko jeden chłopak patrzył na nią inaczej. Pauline poszła na stołówkę. Poszukała stołu, by mogła siedzieć sama. I ON do niej podszedł. ON przedstawił się. Było mu na imię Max. Rozmawiał z nią, śmiał się do niej. Aż ona w końcu spytała, czemu jako jedyny normalnie z nią rozmawia i czemu się tego nie wstydzi. Odpowiedział, że nie jest taki jak inni i, że wygląda na bardzo ciekawą osobę i do tego bardzo ładną. Zarumieniła się. Poczuła, że między nimi rodziła się chemia. Była każdego dnia taka radosna. Po kilku dniach poznała innych: Megan, Sam, Tony i Patrick. Stworzyli zgrana paczkę, która wszędzie była razem. Pauline w końcu nareszcie była tak szczęśliwa. Ktoś w końcu z nią rozmawia, ktoś ją lubi. Jakie to było piękne. Spotykała się z Maxem, każdego dnia był coraz bardziej czarujący, romantyczny. Zakochała się w nim. Wierzyła także w jego zakochanie, które tak okazywał. Pewnego dnia Max zaprosił ją do siebie. Pokazał jej jak mieszka. Trochę się przytulali, trochę całowali. Aż w końcu zaczął ją dotykać. W tym momencie sobie przypomniała jak ją wujek dotykał. Odepchnęła go. Powiedziała, żeby przestał. On na to wybuchnął śmiechem. I powiedział, żeby nie była taką żelazną dziewicą i, że on wie, iż ona tego chce. Krzyczała, że nie chce, że ma ją zostawić. On jednak nie chciał przestać. Uderzył ją w twarz, ona upadła. Stwierdził, że od kiedy ją tylko zobaczył, nie mógł się doczekać aż będzie jego suką. Przeklinał, krzyczał. Wyzywał od najgorszych. Ona płakała tak bardzo płakała, błagała, by sobie poszedł, by dał jej spokój. Wyśmiał ją i wydukał, iż za długo czekał na ten moment. Podniósł ją, zaczęła się wyrywać, on był jednak silniejszy. Położył Pauline na łóżko, obezwładnił. I wtedy doszło do…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kaaroolaajn
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…