Wróć do katalogu

Pierwsza miłość z życia Audrey

Czy słowa niewypowiedziane,nigdy tak naprawdę nie istniały?

Audrey, opublikowano , 4 min czytania, 2,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Czy kiedy człowiek zaczyna zastanawiać sie nad dobrowolnym i świadomym zakończeniem swojego życia jest z nim już kompletnie źle? Czy jest dla niego jeszcze nadzieja na lepsze ?

Każdego dnia budzę się z jedna myślą i z podobną zasypiam. Staram się odpychać wspomnienia, bo wiem, że to rozdział który już przeszedł do historii. Tak bardzo go kocham i nie potrafię o nim zapomnieć... Robię wszystko by zagłuszyć swój ból, ale im bardziej się staram tym bardziej mi to nie wychodzi. Myślami wracam do chwili, kiedy się poznaliśmy...Spełniłam swoje marzenie, o znalezieniu osoby, której wreszcie będzie na mnie zależało, dla kogo będę najważniejsza na świecie. Widziałam w jego oczach tamten blask, pamiętam jak się trząsł, kiedy pierwszy raz złapał mnie za rękę. Byłam taka szczęśliwa, jak jeszcze nigdy w życiu. Przeraźliwie bałam się, że mnie zrani, a to szczęście zmieni się czym prędzej w ból. Nikomu przecież nie potrafiłam zaufać, a jeśli to miało się zmienić?

Dzień za dniem, wiadomość za wiadomością, tonęłam w tym uczuciu po uszy. Chciałam wspierać, pomagać, być opoką i bezpieczną przystanią, kimś komu można zaufać i wyjawić największe sekrety. Czekał na mnie, a ja na niego. Nie przeszkadzała mi nawet dzieląca nas odległość. Setki kilometrów były niczym, przeszkodą był czas, który wlekł się powoli i boleśnie do kolejnego już spotkania. Wiedziałam dużo, jednak strasznie się bałam, poznać świat danej osoby jest jak poznawanie jej samej na nowo, to uczucie ekscytacji i strachu. To w jego otoczeniu odbija się on sam, jego osobowość i dusza. Stęskniona i podniecona wypatrywałam go w tłumie. Stał jak mały chłopiec, czekał

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych