Pisarz
Historia Pisarza
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pisarz Miasteczko liczyło niecałe dwa tysiące mieszkańców, większość z nich stanowili Żydzi. Pisarz też nim był, urodził się w Miasteczku, rodzice prowadzili w rynku sklep z miotłami. Pisarz im pomagał, sprzedawał miotły, rozwoził po okolicznych wsiach. W wieku dwudziestu lat zakochał się z wzajemnością w pięknej dziewczynie, Dorze, mieszkającej w sąsiedztwie. Rodzice Dory przeznaczyli ją jednak dla kogoś innego, wybrali bogatszego chłopca niż Pisarz sprzedający miotły, mimo sprzeciwu dziewczyna musiała poślubić wybranka. Wkrótce młodej parze urodziły się dzieci, najpierw chłopiec, później dziewczynka. Pisarz początkowo rozpaczał po utracie ukochanej, później gdy już ochłonął, poszukiwał nowej narzeczonej. Do wybuchu wojny nie udało mu się. Gdy Niemcy zajęli Miasteczko inne już sprawy były ważniejsze. Przeżyć okres okupacji, tylko to się liczyło. W Miasteczku utworzono dzielnicę żydowską, ogrodzono częściowo murem, częściowo drewnianym płotem, tak, że nikt bez pozwolenia czy przepustki nie mógł wyjść. Pisarz wraz z rodzicami też się tam znaleźli. Miotły już nie były tak potrzebne jak wcześniej, brakowało surowca do ich produkcji. Przeżywali głodując dzień za dniem, wydając resztki oszczędności. Nędzne życie w getcie pewnego dnia się skończyło. Niemcy rozpoczęli jego likwidację. Wszystkich Żydów wypędzili z domów, uformowali kolumnę, pędzili brukowanym traktem na dworzec kolejowy odległy o kilkanaście kilometrów. Tam wpychano ich do wagonów bydlęcych i wieziono do obozu koncentracyjnego, gdzie czekała ich śmierć w komorze gazowej. Nie wszyscy z Miasteczka tam trafili. Niektórzy przeczuwając, co może ich czekać po wywózce, starali się ratować na własną rękę. Rodzinie Szapsy, mieszkającego w rynku, i którego syn ożenił się z Dorą, udało się ukryć w pobliskiej wsi. Mieszkał tam ze swoją rodziną Leśny, zabudowania jego były oddalone od innych domostw, otoczone wiekowymi drzewami i gęstymi krzewami. Leśny miał młodą, bardzo ładną żonę oraz trójkę dzieci, najmłodsze niedawno się urodziło, miało chyba trzy miesiące, matka trzymała je przy piersi, starsze już chodziły, córka miał dwa latka, syn trzy. Szapsa zapłacił Leśnemu i obiecał dodatkowe finanse na zapewnienie żywności. Gospodarz ukrył Szapsę, jego żonę, Dorę z mężem i ich dwójkę dzieci początkowo w stodole. Później wykopał w niej bunkier o wymiarach trzech metrów długości, dwóch metrów szerokości i około metra i trzydziestu centymetrów głębokości. Głębiej nie można było kopać gdyż pojawiła się woda. Dzieci mogły swobodnie stać, dorośli musieli kucać. Lecz nie skarżyli się, dziękowali Leśnemu za uratowanie życia. Bunkier zasunięty był drewnianą klapą, przy której stała buda, w niej mieszkał olbrzymi i bardzo groźny buldog. Oprócz gospodarza nikogo w pobliże nie dopuszczał. Leśny wieczorami przynosił do bunkra jedzenie, przeważnie sagan ugotowanych ziemniaków z brukwią, dzbanek mleka z wieczornego udoju, czasami porcję mięsa. Odbierał wiadro z nieczystościami. Szapsa myślał, że posiedzą w bunkrze kilka tygodni, później gdy pobyt się przedłużał, liczył miesiące, aż zaczął liczyć lata. Ciała im drętwiały, mieli przykurcze, że trudno było im rozprostować nogi. Przebywając cały czas w ciemności tracili wzrok. Leśny od czasu do czasu przekazywał informację o sytuacji na górze, cały czas jest niebezpiecznie, zagrożenie nie mija, Niemcy zabijają Żydów i jeśli Szapsa z rodziną chcą żyć to niech nie myślą o wychodzeniu z bunkra. - A Pisarz? Co się działo z Pisarzem? Pisarz uciekł z getta jeszcze przed jego likwidacją, początkowo ukrywał się u polskich przyjaciół w Miasteczku, później widząc w ich oczach strach i nie chcąc ich narażać, zbudował szałas w lesie i tam koczował kilka miesięcy żywiąc się roślinami i złapanymi we wnyki kuropatwami. Lecz szałas został odkryty przypadkowo przez strażników pilnujących ściętego drzewa i Pisarz musiał uciekać. Błąkał się po okolicy, ukrywał w opuszczonych szopach, stogach siana. Nie wiadomo jak trafił do Leśnego, chyba znał go sprzed wojny, gdy sprzedawał we wsi swoje miotły. Gospodarstwo położone było w ustronnym miejscu, budziło zaufanie jako miejsce do skutecznego ukrycia się. Udało się wybłagać Leśnego, by go przechował przez pewien czas. Trafił do bunkra, do rodziny Szapsy. Początkowo współżycie między nimi układało się dobrze, później doszło do poważnego zatargu. Miłość Pisarza do Dory, która wydawała się, że całkowicie wygasła, w ciemnym i ciasnym bunkrze powróciła ze zdwojoną intensywnością. Pisarz próbował odwieść Dorę od prawowitego męża. Ten nawet nie myślał, by jego żona mogła być z kimś innym. Wieczorami po posiłku wybuchały awantury, odgłosy kłótni z podziemnego bunkra wydostawały się na powierzchnię, krzyki wychodziły poza stodołę. To mocno denerwowało Leśnego, pewnej nocy wezwał Szapsę i rozmówił się z nim w stodole. Powiedział, że ma dosyć, jeśli nie przestaną się kłócić tam na dole to ich wszystkich wyrzuci. Ktoś przecież może usłyszeć odgłosy awantur i donieść żandarmom. Szapsa był bezradny, próbował już wcześniej negocjować z Pisarzem lecz bez rezultatu. Rozmyślali w tej stodole dosyć długo i Szapsa wpadł na pomysł. Zaproponował Leśnemu, by ich wszystkich wyrzucił z bunkra, później wrócą lecz już bez Pisarza. Leśny się zgodził. Nazajutrz wieczorem nie przyniósł sagana ziemniaków i dzbanka mleka. Otworzył drewniane wieko bunkra i trzymając na uwięzi warczącego buldoga groźnym głosem powiedział. - Wynosić się z mojej stodoły! Dosyć wrzasków! Nie będę dłużej narażał za was życia. Żebym więcej was tu nie widział! Szapsa powiedział zdezorientowanej żonie, że muszą opuścić bunkier, Pisarz początkowo się wzbraniał, lecz zapowiedź Leśnego była tak stanowcza, że w końcu uległ i wyszedł. W ciemną noc opuścili bunkier. Szapsa powiedział Pisarzowi, by radził sobie sam i więcej nie zbliżał się do Dory. Rozdzielili się. Noc i następny dzień Szapsowie spędzili z niewielkim lasku nad rzeką, wieczorem wrócili do stodoły. Pisarz poszedł w przeciwnym kierunku, kręcił się w okolicy kilkanaście dni. Próbował odwiedzać znajomych, lecz
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil lacki
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…