Po drugiej stronie lustra 2 Rozdział I Życzenie
Rozpoczęcie znajomości, która przerodzi się w miłość.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział I Życzenie Moje nowe opowiadanie zaczyna się od słów: chcę wszystko naprawić. Świadectwo dojrzałości zostało już dawno odebrane. Moi przyjaciele są gdzieś daleko stąd. Jeden kończy studiować geografię, drugi natomiast pracuje w Skarżysku – Kamiennej. Skończył elektronikę na Politechnice Świętokrzyskiej. Ja po latach studiów, postanowiłem wziąć się za robienie doktoratu. Łatwiej powiedzieć – trudniej zrobić. Człowieka traktują tutaj jak przedmiot do wykonywania odpowiednich czynności. Ogólnie ludzie traktują mnie jak osobę, która będzie im zawsze pomagać. Najważniejsze, żeby być przy nich kiedy jest się potrzebnym. Szkoda tylko, że to nie działa w drugą stronę. Znów opowiadam o sobie. Zanudzam tymi opowieściami siebie i czytelników. Pora wreszcie stanąć na wysokości zadania. Napisać o kimś innym. Mój główny bohater nie jest mną. Jest kimś zupełnie innym. W celu wyjaśnienia kim on właściwie jest i co tutaj właściwie robi cofnijmy się do początku akcji. Otóż wyobraźcie sobie, że jest sierpień. Jego końcówka. Główna bohaterka tego opowiadania zostaje umówiona na wesele z kimś, kto przypomina naszego głównego bohatera. Nasza osoba wprowadzająca w świat z tej strony lustra, to wysoki brunet, który ma piwne oczy. Przed finałową sceną tego rozdziału niewiele wie o głównej bohaterce. Po pewnym czasie odnajduje ją w żółtym domu z czerwonym dachem. Zawozi go tam jego tata, gdyż podobnie jak nasz główny bohater nie posiada prawa jazdy. Jest jakby łącznikiem pomiędzy cała serią opowiadań składających się na trzy części tej powieści. Jego losy splatają się z pewna blondynką. Na potrzeby tego opowiadania nazwiemy ją roboczo Martą. Sam łącznik pomiędzy opisywanymi światami poznaje ją głównie podczas rozmów. Dowiaduje się , że chodziła na ten sam fakultet co on. Zdawała maturę z historii. Poznaje jej pasje i zainteresowania. W poprzednim opowiadaniu zapoznałem was z teorią dotyczącą sobowtórów, więc pewnie nie zdziwi was, że…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Marius
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…