Wróć do katalogu

Po drugiej stronie lustra Rozdział III Uwięzienie

Główny bohater zostaje uwięziony po drugiej stronie lustra.

Marius, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Po drugiej stronie lustra Rozdział III Uwięzienie

Leżałem na podłodze rozmyślając o swoim uwięzieniu. W gruncie rzeczy nie było tak źle, w końcu mogło być znacznie gorzej. Ledwie powiedziałem te słowa do pokoju weszło dwóch znajomych. Byli to Marcin i Paweł. Z perspektywy podłogi wydawali mi się wyżsi niż zwykle. Na ich twarzach widziałem uśmiech i oczy błyszczące refleksami światła, które wpadało przez okna odbijające blask słabej poświaty zimowej. Wstałem i podszedłem do okna. Istotnie na dworze sypał śnieg. Płatki śniegu w formie sześciokątów – układały się na ziemi w pionową warstwę i zatracały swój indywidualny charakter. Pomyślałem wtedy o moim sobowtórze, który brnie teraz przez zaspy, by wsiąść do busa. Czeka na przystanku układając w głowie chytry plan ucieczki z zajęć lekcyjnych. Nie zdziwiłbym się, gdyby nagle po moim powrocie okazało się, że mam większą liczbę godzin nieusprawiedliwionych i jestem niesklasyfikowany. W tym momencie było mi wszystko jedno czy zdam do następnej klasy. Było mi wszystko jedno czy zdołam się uwolnić czy zostanę tutaj na zawsze. Z zamyślenia wytrącił mnie Paweł, który odezwał się do mnie, o ile dobrze pamiętam, tymi słowami: - Co jest ziomek ? Czemu nie było cię wczoraj na imprezie ? Może obalimy te pół litra albo nawet dwie połówki. To jak ? Byłem lekko zdziwiony jego propozycją. W mojej głowie powoli zaczął się krystalizować obraz środowiska, z jakiego pochodzili mój sobowtór. Byli to przeważnie półgłówkowi menele, będący swoistego rodzaju subkulturą, z którą lepiej było nie zadzierać dla zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Przystałem więc na propozycję. Paweł wyciągnął flaszkę, kieliszki natomiast miał ze sobą Marcin. Konkretnie było ich dwa. Ja musiałem wziąć swój kieliszek z szafki, która stała obok lustra. Kiedy spojrzałem w lustro zobaczyłem swoją twarz pokrytą czarnym zarostem i wyschniętą jak u jakiegoś głodującego żebraka. Wtedy uświadomiłem sobie, że nie jadłem już drugi dzień. Postanowiłem więc zajrzeć do lodówki, która stała w rogu. Po zajrzeniu do środka zobaczyłem mnóstwo piw i jedna flaszkę wódki stojącą w bocznej szufladzie. Nie namyślając się długo postanowiłem spróbować tej wódki. Nalałem kieliszek i omal się nie zakrztusiłem. Zrozumiałem, że to nie była wódka, tylko spirytus. Zamknąłem

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych