Po prostu życie 4
Wspomnienie traumatycznego listopada 2003
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
LISTOPAD 2003 Pomimo tego, że był koniec listopada, pogoda nadal była ładna- jak na jesień. Weronika wraz z braćmi przyszli na małą domówkę do znajomego. Co tydzień przyjeżdżali do babci na wieś, to dla niech dom babci był prawdziwym domem, nie przepadali za mieszkaniem w mieście, ale cóż mogli na to poradzić? Wieczór był ciepły, choć na niebie powoli zaczęły zbierać się ciemne czarne chmury. Impreza odbywała się niedaleko domu ich babci, ok. 300 m., wszyscy bardzo dobrze się bawili, dobry humor nie opuszczał nikogo, zwłaszcza braci Weroniki, i ich kolegów, wszyscy tańczyli, śmiali się i żartowali. Weronika ok. 2 w nocy postanowiła iść do domu, nie miała siły dalej bawić się w gronie przyjaciół, głowa straszliwie ją bolała. -Filip, ja już wracam, głowa mnie straszliwie boli- zobaczymy się w domu- zameldowała się Nika najstarszemu bratu. -Zaczekaj, odprowadzę Cię, żeby Ci się nic nie stało - Braciszku przestań ta wioska to najbezpieczniejsze miejsce na świecie, za minutkę będę w domu a za pięć będę smacznie sobie spać.- uśmiechnęła się Nika, wzięła swoje rzeczy i udała się do wyjścia. Grzecznie pożegnała się z przyjaciółmi i gospodarzem domu, który był najlepszym przyjacielem Niki wujka i który potajemnie podkochiwał się w niej. Kiedy Weronika minęła już furtkę wpadła na swojego Wujka, który był od niej 12 lat starszy. -Młoda, a ty gdzie się wybierasz?- spytał zatroskany - Ja Wujaszku to idę spać, bo moja głowa za chwilę eksploduję. - Po pierwsze nie mów do mnie wujku bo mi tylko wstyd przynosisz, a po drugie to ja Cię odprowadzę- wujaszek objął ją ramieniem -Marcin, nie odprowadzaj mnie, trafie znam tą drogę na pamięć, a uwierz lepiej będzie jak zostaniesz, bo Beatka się o Ciebie pytała, gdzie to się podziewasz, a Ty pewnie byłeś Anię odprowadzić, co? Te baby Cię zgubią uwierz- zaczęła śmiać się Weronika. -Nikuś, nie tym razem, ja się w tej Ani zakochałem po same uszy mówię, Ci będziesz świadkiem obiecuje, na pewno sobie dasz radę?- zapytał zatroskany -Tak idź i baw się dobrze i trzymaj się z daleka od tej zołzy Beaty, bo jej źle z oczy patrzy. Weronika roześmiała się i poszła, szła ścieżką między lasem, a łąką, było ciemno ale ona tyle razy tamtędy chodziła, że nie czuła strachu, jednak kilka razy się obróciła, bo wydawało jej się, że ktoś ją śledzi, kiedy przeszła most na rzece i miała do pokonania odcinek niecałych 100 metrów, była już pewna, że ktoś za nią idzie, odwróciła się i …………..
O 4 nad ranem bracia Weroniki- Filip, Kacper, Bartek, Kuba oraz jej dwaj bardzo młodzi wujkowie- Marcin i Michał wracali do domu, wciąż weseli i delikatnie pijani. - Mamuśka nas rozszarpie musimy cichutko przemknąć na górę- stwierdził Filip ze śmiechem - Ty się o moją starszą siostrę nie bój, gorzej będzie z moją mamą- stwierdził Marcin, a Michał mu przytaknął -Oj Babcia będzie nas Bronic a mama będzie truć całą niedziele, oj już mnie głowa boli- roześmiał się Kacper, a cała reszta wybuchła śmiechem. -idę się odlać- zakomunikował Bartek, a Kacper, Kupa i Michał poszli razem znim, bo im też się zachciało. -To my tu zaczekamy- Krzyknął Marcin, a potem dodał do Filipa- 100 m do domu a oni pod płotem lac muszą, masakra, zapalisz- wyciągnął paczkę papierosów i poczęstował siostrzeńca, który nigdy nie odmawiał. Kiedy tak stali i palili i słuchali jak reszta komisyjnie sika Marcin nagle coś,
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil pod-pseudonimem
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…