Pociąg III
Rozdział III
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Cały świat wokół mnie wydawał się być martwy. Pociąg stał nieruchomo już od dobrej godziny i ani myślał się ruszyć. Na zewnątrz było całkowicie ciemno, więc niewiele mogłem zobaczyć przez brudną szybę. Udało mi się jedynie ustalić, że na stacji także nie ma żywej duszy. Zastanawiałem się, czy coś się stało. Coś strasznego. Z każdą chwilą czułem się coraz bardziej przerażony. Czy to awaria pociągu? Czy muszę teraz z niego wyjść i poszukać jakiegoś hotelu na tę noc w całkowicie nieznanym mi miejscu? Nienawidziłem sytuacji, które zakłócały moje proste życie. Oprócz przerażenia wzbierał we mnie gniew. Postanowiłem wstać i przejść się po pociągu. Znaleźć przedział, w którym będą inni pasażerowie, być może tak samo zdezorientowani jak ja, jednak wsparcie ludzi, którzy znajdują się w takiej samej sytuacji czasami jest bezcenne. Zakładałem także możliwość, że może ktoś coś jednak będzie wiedział. Zacząłem moją przechadzkę po pociągu, a moja sytuacja z każdą chwilą stawała się coraz bardziej dramatyczna. Nie spotkałem nikogo, pociąg był całkowicie pusty. Do głowy zaczęły przychodzić mi absurdalne myśli. A jeżeli jest tu morderca? Jeżeli jestem w pułapce? Znów nie mogłem zapanować nad pędzącymi na oślep wizjami. Czułem się bezradny jak małe dziecko zostawione gdzieś samo na pustkowiu. Chciałem być w domu, za zamkniętymi na klucz drzwiami całkowicie odcięty od świata. Pozbawiony problemów, wyzwań i cierpienia. Jednak to dziwne zdarzenie całkowicie zakłóciło moje plany. Musiałem więc patrzeć na to, co się dzieje wokół, myśleć, analizować i szukać rozwiązania tu i teraz. Usiadłem na jednym z tych niewygodnych foteli i w myślach zacząłem przemawiać spokojnie do samego siebie. W tym momencie chyba stałem obok i z pozycji dorosłego mówiłem do siebie małego, bezradnego i zagubionego. Spokojnie, przecież nic takiego się nie stało. Zaraz wszystko się wyjaśni, wrócisz do domu i odpoczniesz. Pomyśl tylko, ile przyjemności tam na…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kazimierz
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…