Podwójna siła - wstęp
Wstęp do "Podwójnej siły". Wersja zmieniona i mam nadzieję nieco ulepszona. Zapraszam do lektury.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Słowo od autorki: "Podwójną siłę" napisałam dwa lata temu, ale wciąż uważam to za bardzo miłą i ciepłą lekturę. Obecnie jest w fazie zmian dlatego będę po kolei publikowała zmiany, najpierw je trochę sponsorując. Oto króciutki wstęp wprowadzający czytelnika w klimat. Życzę miłego czytania.
Wstęp Dwie rasy, równie wielkie i stare, równie wdzięczne i mające prawo do magii, wciąż jednak rozpamiętują dawne urazy, wciąż toczą wojnę i sieją nienawiść. Elfy i demony nienawidziły się w równym stopniu i w równym stopniu siebie zwalczały. Nie pomagały interwencje innych ras. Nie pomagały interwencje samych królów. O nie, oni przysięgli sobie wrogość do ostatniego pokolenia. Czyż to nie piękny początek dla tragicznego romansu, panie Shakespeare? Piękne, złotowłose elfy, kochające naturę i muzykę oraz bladolice demony, lubujące się w zapachu magii i śmierci... Pozwolę sobie teraz westchnąć do muz... hmm, tak, to prawda,w takiej sytuacji romans jest nieunikniony. Obowiązek kochania dzielnie przyjęło na siebie dwoje potomków świetnych rodów – Thaviol i Hongów. On – elf, Ona – demonica, zapałali do siebie gorącą miłością i marzyli o dniu, w którym będą mogli być razem. Rodzina Thaviol była uważana za jedną z najlepszych elfich klanów, a demoniczni Hongowie znani byli ze swoich wielkich czynów. Walka tych dwóch rodów była najzacieklejsza w Tilt i nie raz musiały się wtrącić osoby trzecie, aby uchronić miasto na Dalekich Rubieżach od totalnej zagłady. Młodzi z początku ukrywali swoje uczucia, lecz spotkawszy się razu pewnego nad jeziorem wodnika Forkisa, rzucili się sobie w ramiona i wyznali miłość. Gdy chwile uniesienia minęły, demonica i elf postanowili, że już na zawsze będą razem. Nie obeszło się przy tym bez łez, planów ucieczki i prób samobójstwa. W końcu jednak panna Hong i pan Thaviol wśród znajomych z innych ras złożyli uroczyste śluby. Jaka była reakcja rodziny? Hmm, znów proszę o wsparcie muz… no cóż, można się domyśleć. Jednak, gdy urodził się wnuk, zjechały się oba rody. Dokładnie obejrzano wystraszonego malca i zawyrokowano: - On jest nasz! -
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Psutki
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…