Pogrzeb w Karpatach
Krótka historyjka-refleksja o przywiązaniu i śmierci.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
„Opisujesz jej swój dziwny strach, Który nie daje myślom odlecieć. Ona uśmiechnięta odpowie – Tak! Po drugiej stronie lustra jest lepiej...” - Closterkeller, Alicja
Słońce zaczęło powoli chować się za horyzont, kiedy rozpoczęła swój taniec na Kozich Skałkach. Stąpając boso po ostrych kamieniach, wyrzucając ręce w kierunku zaróżowionego nieba, wykrzykując przekleństwa w zapomnianych językach, po raz ostatni już popisywała się Dzikością. Dzikością tak dziką - nawet jak na jej rasę – że obserwujące owe podrygi drzewa, trawa i kamienie, gdyby tylko mogły, rzuciłyby się ku niej, by czołem w ziemię bić pokłony. Tańczyła razem z wzbierającymi emocjami, wzburzoną krwią i ciepłym, wieczornym wietrzykiem. Na Kozich Skałkach – na szczycie świata i o krok od śmierci.
Kilka metrów dalej urwisko gwałtownie się kończyło głęboką przepaścią. A dalej rozpościerał się zapierający dech w piersiach widok na karpacką puszczę, teraz spowitą mgłą. Morze starych, ciemnozielonych koron falowało leciutko muskane ciepłym, letnim wietrzykiem. W powietrzu unosił się zapach lasu. Gdzieś pośród wiekowych drzew dało się słyszeć odległe głosy. Jasnym punkcikiem rozjarzyła się najpierw jedna pochodnia, później następne.
Pogoń. Splunęła w kierunku przepaści pomiędzy jednym a drugim piruetem i syknęła cicho. Ludzie. Przyszli do lasu całkiem niedawno, razem ze swoimi strzelbami, żeby krzewić cywilizacje. Zabierali drewno, cenne minerały i surowce. Zabijali ich zwierzęta. A wczoraj porwali jej męża i zlinczowali. Rozerwali go na części przywiązawszy do dwóch zaprzęgów i wlekli jego pozostałości aż do nocy. Rozczłonkowany, utytłany we krwi i kurzu, leżał w jakimś leśnym dole. Króla Leśnych Ludzi tak potraktowali! A teraz idą po nią. Ale niedoczekanie wasze, raso piewców…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil ishmael4
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…