porządkowy
z mojego miasteczka serii część dalsza...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Było dobrze po północy, gdy Paweł kończył pracę. W pustawym gabinecie dyrektorki sporządzał inwentaryzację Ośrodka Kultury. Przetarł zmęczone oczy. Podszedł do okna. Odpoczywał delektując się ogarniającym go chłodem nocy. Spojrzał w dół. Od strony posterunku policji nadchodziła sylwetka człowieka. Zatrzymała się tuż pod wychyloną za parapet głową pracownika. Obejrzała się nerwowo w prawo i lewo. Nikogo. Szybkie, energiczne ruchy staruszka w kilka sekund uporały się z wiszącymi na ścianie Ośrodka plakatami. "Więc to ty!" - pomyślał Paweł. Szybki bieg w dół po schodach. Drzwi. Zamknięte. Gdzie klucze?! Zostały na górze. Kilka walnięć w platykową szybę i tajemniczy niszczyciel plakatów zwiewał gdzie pieprz rośnie. Paweł pokiwał smutno głową. Trzeci raz będzie trzeba drukować afisze...
***
O szóstej rano przyszli do parku pracownicy, ktorzy musieli posadzić tu i ówdzie nieco drzewek, zebrać walające się wokoło gałęzie i ogólnie zadbać o teren. Niezbyt chętnie brali się do roboty, gdyż tak nakazywał obyczaj. Gdy skończył im się zasób najnowszych kawałów o blondynkach, Józek postanowił pozbyć się z organizmu płynów i oddalił się w kierunku krzaków. Wyszedł z nich trzymając pod pachą staruszka. Widok był o tyle dziwny, że trzymany mężczyzna miał spuszczone spodnie, w ręku trzymał inwalidzką kulę, a z jego oczu biła wściekłość. - Patrzcie, kurwa, co on tam narobił! - pokazał Józek za krzaki w kierunku chodnika. Na środku chodnika prezentowała się zwyczajna kupa. Kupa była duża, brązowa i śmierdziała. Najdziwniejsze, że była ludzka. Tłum wściekłych przedstawicieli klasy robotniczej z dzikim wrzaskiem wrócił do starca, który właśnie kończył zapinać spodnie. - To my…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Briken
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…