Posłańcy myśli
Sen to czy jawa? W każdym razie obrazki "wyjęte prosto z głowy"...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
***
Lubię rozmowy z tobą. Bardzo ich potrzebuję. Wzrusza mnie sposób, w jaki oswajasz dla mnie poezję. I zdziwienie w twoich oczach, że śmieję się za każdym razem, gdy zaczynasz ją czytać. To dobry serdeczny śmiech. Nie potrafię go powstrzymać, gdy widzę, jak na moich oczach zmieniasz się z energicznego, zdecydowanego mężczyzny w cichego, zdumionego Odkrywcę.
Sposób, w jaki wypowiadasz słowa, budzi we mnie cudowne szaleństwo. Wydobywam z pamięci kolejne strofy, nowe wiersze i szukam ich odbicia w twoich oczach. Szafirowy błysk zachwytu rozpala płomień w mojej głowie.
Pochylamy się nad kolejnymi słowami jak nad kamykami na mokrej plaży, przesypujemy je z rąk do rąk jak lekkie białe muszelki, podajemy z ust do ust, kładziemy na powiekach. Pozwalamy, by spływały na dno duszy. Ciche i miękkie.
***
{i}A co z samotnością? Też ją lubisz?{/i}
Czasem lubię. Może dlatego, że mam {i}nadmiar{/i} nie w pełni dobrej jakości. {i}Nadmiar{/i} zabija indywidualność. Samotność rodzi rozpacz. Co jest pośrodku? Harmonia? Pospolitość? Szczęście? Bylejakość?
{i}Czy tylko indywidualiści są do zniesienia?{/i}
Dostosowujemy się. Myślimy, że to naturalne, że tak trzeba. Zatracamy swoją wyjątkowość. Ale nie musimy. Chyba że oczekujemy zrozumienia albo sami chcemy coś zrozumieć. Można wiosłować na morzu, ale można też płynąć, gdzie niosą fale. Pozwalam sobie płynąć, nie narzucam niczego, nie przeczę niczemu.
{i}Czasem marzę o tym, by tak po prostu płynąć. Bywa, że mi się to udaje, ale rzadko. Dużo mnie ogranicza, z zewnątrz. Często nie mam na to wpływu. Ograniczają mnie sprawy ważne dla tych, którzy są dla mnie ważni.{/i}
Zdrowy egoizm jest dobry. Posiadanie kogoś, czegoś daje szczęście, ale czasem nieposiadanie kogoś, czegoś je daje...
***
{i}Krążymy obok siebie - drobnoustroje wielkiego, niezrozumiałego wszechświata.{/i} - J. Brzechwa, {i}Równoległe linie{/i}
Powiedziałeś, że nie lubisz radości, że się nią brzydzisz, bo jest sztuczna, nie oddaje stanu duszy, tylko chwilę. [A więc twoja dusza jest smutna.]
[Radość nie zawsze jest sztuczna.] Kiedy po wielu szarych dniach w moje okno zagląda słońce i osiada na ścianach złotym blaskiem, radość sama rodzi się we mnie. Nie jest sztuczna czy wymuszona, jest czysta i naturalna jak oddychanie. Gdy dotykam opuszkami palców rąbka brzozowego listka i czuję jego lepką, wilgotną istotę w każdym zakątku duszy, moje serce też przepełnia radość. Cicha, tkliwa, na pewno nie sztuczna! Podobnie czuję, gdy wtulam twarz w szorstką skałę połoniny albo w spękaną korę starej brzozy, której powierzam swoje tajemnice. Serce zamiera wtedy we mnie z zachwytu i radości. [Można nie lubić takiego uczucia? Można się nim brzydzić, dlatego, że trwa tylko chwilę?]
Wiedziałeś, że nie zrozumiem. Mówisz, że rozumieć znaczy też nie pytać. Niepytanie,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Nuria1
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…