Wróć do katalogu

Potwór spod łóżka

Przestroga dla dzieci, dobry pomysł dla rodzicówm jak i całkiem ciekawe opowiadanie dla wszystkich innych... mam nadzieję :)

Cynamonka, opublikowano , 6 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Mamo, proszę nie idź jeszcze! Zostań choć przez chwilkę! Julia tak nienawidziła go za to. Dawała mu jeść, miał gdzie spać, często go przytulała i czytała bajki na dobranoc. Dlaczego on ani razu się jej za to nie odwdzięczył? Czasami był taki nieznośny. - Proszę cię kochanie, idź już spać. – Udała wyraźnie wyczerpaną. – Ja i tatuś chcemy się już położyć spać. - Ale mamoo! On znowu tu przyjdzie! Wczoraj czułem jak na mnie chuchał! – Zaaferowany malec nie dawał za wygraną. Musisz ze mną zostać! - Pewnie okno było otwarte. – Odpowiedziała znużona. – Erni, błagam cię! Idź spać!! – Dziecko trochę się skuliło pod tonem głosu matki. - Ale jak mnie zje to będzie TWOJA WINA! – Wykrzyczał ostatnie słowa i przykrył twarz kołdrą. Julia zgasiła światło i poszła do swojego łóżka. Było tak, jak myślała. Kurt już spał, w dodatku odwrócony do niej plecami. Od czasu kiedy urodził się Ernest mieli mniej czasu dla siebie. Wiedziała, że tak się dzieje zawsze, ale nie spodziewała się, że tak już zostanie. Teraz nawet nie mogła sobie przypomnieć kiedy ostatni raz było jej z nim naprawdę dobrze. Chwilowe zbliżenia pt. „Mały już zasnął” doprowadzały ją do łez, lecz niestety nie było to łzy rozkoszy. Bała się, że jej małżeństwo nie wytrzyma tej próby, a mały Erni wcale im nie pomagał… nie mogą przecież co sobotę oddawać go rodzicom. Julii bardzo ciążyła na sercu ta sprawa o nie mogła zasnąć. Snu nie zaznał też Ernest, ale z innego powodu…

- Odejdź stąd! – Syknął przez zęby. – Wiem, że tu jesteś! Ernest zwinął się w kulkę w rogu łóżka i nakrył po zęby kołdrą. Jego małe, rozbiegane oczka krążyły z przerażeniem po pokoju śledząc ciemny kształt kryjący się po kątach. Był cały zlany potem, a serce waliło mu jak oszalałe. Sięgnął ręką pod poduszkę i wymacał to, co schował tam dziś wieczorem. - Odejdź albo… stań do walki. – Ostatnie słowa wypowiedział jedynie ruszając ustami, ponieważ bał się, że stwór faktycznie się stawi. W dłoni kurczowo zaciskał „Posępny Czerep” – miecz Himena, który dostał od rodziców na piąte urodziny. Nagle czarny kształt śmignął pośród mroku, otarł się o chłopca i zniknął gdzieś w ciemnym zakamarku. Ernest popatrzył przerażony na swoją pustą dłoń, która jeszcze przed chwilą dzierżyła jedyną rzecz, która mogła go uratować. No, prawie jedyną… - MAAMOOO!! – Pisnął tak przeraźliwie, jak tylko dzieci potrafią. Julia natychmiast przybiegła przerażona i zapaliła światło. - Co się dzieje? – Oczy miała na wpół przymknięte, włosy sterczały jej na wszystkie strony. Erni pomyślał, że już wie dlaczego potwory się jej boją. - On znowu tu był! Ja wziełem…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych