Propaganda
Pewnego wieczoru zasiadłem przed telewizorem z zamiarem oglądnięcia wiadomości na pierwszym programie. Wysłuchałem szczegółowych, aczkolwiek nic nie mówiących informacji o kolejnych aferach. Kilka drobnych skandali, parę wypadków. Spokojnie kończyłem
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pewnego wieczoru zasiadłem przed telewizorem z zamiarem oglądnięcia wiadomości na pierwszym programie. Wysłuchałem szczegółowych, aczkolwiek nic nie mówiących informacji o kolejnych aferach. Kilka drobnych skandali, parę wypadków. Spokojnie kończyłem kolację, aż tu nagle na moich oczach program przechodzi metamorfozę. Z programu informacyjnego przeistacza się w reportaż. W tle leci muzyka pełna patosu. Narrator wprowadza nas w całą historię. Otóż chodzi o amerykańskiego żołnierza polskiego pochodzenia, który walczył w Iraku. Najpierw widzimy zdjęcie, na którym uśmiecha się razem z kolegami, siedząc w uzbrojonym wojskowym transporterze. Potem dowiadujemy się, że godzinę później kolega, który siedział obok niego już nie żył, bo pojazd wjechał na minę. Nasz bohater bez skutku próbował go ratować. Potem jest wypowiedź samego żołnierza, że gdyby jeszcze raz miał jechać na wojnę, to by pojechał. W następnym ujęciu widzimy jego ojca, który nie jest już tak entuzjastycznie nastawiony. Potem był sport.
Tak sobie siedzę i myślę - myślę i siedzę - i dopiero, po kilku minutach reklam dotarło do mnie znaczenie tego co zobaczyłem. Przy okazji obejrzałem przygotowania do olimpiady. Szybciutko wchłonąłem secik reklam pomiędzy sportem i pogodą. Odłożyłem na chwilkę wątek, bo najcieplejszą stolicą tego…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil eischted
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…