Wróć do katalogu

PRZEKRĘT

Kiedyś spodobały mi się "Opowiadania znad Narwii" Mirka Gryki. Potem to mi przyszło do głowy...Jakoś rok temu to było.

straszny dwór, opublikowano , 3 min czytania, 4,1 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ziutek nie mógł spać. Znaczy się cierpiał na bezsenność czyli. Całymi nocami przewalał się po skrzypiącej wersalce. (Wersalka tak bardzo nie skrzypiała, tylko w nocy, kiedy Ziutek nie spał, to wydawało mu się, że to skrzypienie jest przeokropnie głośne). Bał się nawet, że obudzi żonkę i że będzie się darła. Ale żonka Ziutka była bardzo dobrą kobietą. Wcale nigdy się nie darła. Czasami się podąsała, ale żeby krzyczeć na Ziutka – broń Boże. Broń Boże, żona nigdy nie darła gęby na swojego męża Ziutka!!! Przytulała go, głaskała tu i ówdzie, szeptała: „śpij kochany Ziutku, śpij”, a Ziutek nie mógł spać. Myślał może, że to jaka choroba przeszła się odezwała na powrót w Ziutkowym ciele. Jak był mały to chorował na ospę wietrzną. Wtedy, pamięć go nie myliła, też nie mógł spać. Ciągle się drapał. Poszedł Ziutek nawet do lekarza z tym niespaniem. Mądra głowa doktorowa co doradzi, myślał. „Pacjencie Ziutku, trzeba pić kakao, melisę przed snem, a będziesz spał jak suseł.” Ziutek się szczerze zadowolił z diagnozy i wskazań lekarza. Mądra głowa, myślał. Pił więc Ziutek kakao rano, na obiad i przed snem. Pił też w nocy. Od tego kakao tylko siku się Ziutkowi chciało. Miał Ziutek nowe zadanie nocne – sikanie. A spać jak nie mógł, tak nie mógł. Wiejski doktor, trochę niedouczony, myślał, ale nie miał za złe, nie. Był tylko coraz bardziej przygnębiony Ziutek. Przestał się do żonki odzywać, przestał nawet na grzyby chodzić. (A…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych