Wróć do katalogu

Przemijanie....

.............

garrty, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ostatnio oglądnąłem film pod tytułem „"Ciekawy przypadek Benjamina Buttona"”. Opowiada on historię człowieka który starzeje się w całkiem innym kierunku niż my wszyscy. Czy zastanawialiście się kiedyś jak by to było urodzić się starcem? Po obejrzeniu tego filmu zacząłem się zastanawiać. Rozmawiałem nawet na ten temat ze znajomym, który powiedział że fajnie by było mieć 30 lat i mieć za sobą tyle doświadczeń, być w pełni dojrzałym. Lecz patrząc na to z innej strony można stwierdzić że gdybym ja miał być na miejscu głównego bohatera to byłbym najsmutniejszą osobą na ziemi. Pewnie dużo osób zgodzi się z moi kolegą ponieważ coraz więcej osób nie zauważa tego co w życiu jest najważniejsze. Coraz więcej młodych osób dąży do jednego: kariera, duże pieniądze, zabawa. Nikt nie przywiązuje uwagi do takich elementów jak : rodzina, miłość, prawdziwi przyjaciele. Gdzie leży wina tego wszystkiego?? W świecie który się zmienia powiedzą niektórzy. Drudzy że w zmieniającej się kulturze. Inni jeszcze że mamy inne czasy niż przedtem. Jednak czy nie my wszyscy tworzymy świat? Czy nie my tworzymy kulturę i czy nie my sprawiamy że nasze priorytety się zmieniają? Każdy mówi nam że nie potrzebne mu są dzieci, bo przez nie mógłby się spokojnie cieszyć życiem. Że ma jeszcze czas na ustabilizowanie swojego życia, że póki jest jeszcze młody to chce się nim cieszyć. A co byłoby gdybyście mieli 20 lat i wyglądali, czuli się jak 60 latek?? Czy wtedy też mówilibyście że nic się dla was nie liczy?? Co gdybyście wiedzieli że nigdy nie możecie mieć domu, żony albo dzieci? Ja osobiście czuł bym się załamany. Przez całe moje życie uczę się tego co jest istotne, co jest ważne a co jest tylko chwilowe. Wszystko przemija. Nasza młodość, starość. Każdego dnia budzimy się starsi, każdy dzień przybliża nas do momentu kiedy staniemy, popatrzymy na siebie w lustrze i zadamy sobie pytania: Czy dobrze przeżyłem swoje…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych