Przepierka
Zainspirowane moimi wspollokatorami. Horror i groza!!!!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Obudził mnie straszny hałas, powtarzający się rytmicznie i nie pozwalający zmrużyć oka. Zdenerwowałem się, gdyż miniona noc należała do tych z gatunku ciężkich, aczkolwiek pomyślałem na samym początku, że to mi się wydaje, że to pewnie jeszcze litry alkoholu, jakie spożyłem minionej nocy, dają jeszcze znać o sobie. Jednak dźwięk nie ustawał. Wydawało się wręcz moim zmęczonym zmysłom, że nasila się i pulsuje rytmicznie w mojej głowie. Dźwięk ten był regularny i jak najbardziej męczący. Pomyślałem sobie, że pewnie roboty drogowe powstały od samego rana, gdzieś w okolicy mojego okna. Ale nie. Nie było to nic z rodzaju dźwięku młota pneumatycznego. Bardziej przypominało to uderzenia drewnianego kołka o metalową powierzchnię. A co gorsza, źródło dźwięku nie znajdowało się w mojej głowie, a gdzieś w domu, gdzieś piętro niżej. Oburzony zszedłem na dół. A tam mój współlokator Patryk, najspokojniej w świecie pakował do suszarki kolejną część kanapy. Zatkało mnie na dłuższą chwilę. Nie wiedziałem, czy śnię, czy to może jakieś halucynacje, nie mogłem wierzyć w to, co widziałem. Patryk natomiast, wepchnąwszy do suszarki pozostałe (najmniejsze już) części kanapy, złapał fotel i w mgnieniu oka rozłożył go na części, aby móc spokojnie zmieścić je w pralce. Wtedy nie wytrzymałem. Nie najlepiej przespana noc, kac oraz zdumienie spowodowały, że poczułem nagłą, nieodpartą chęć wyperswadowania Patrykowi jego pomysłów z głowy, niezależnie od sposobów. Po trupach do celu, pomyślałem. Nie pozwolę, aby ktoś mnie w moim własnym domu budził, gdyż chce wyprać meble. Tego było ewidentnie za wiele. Patryku! Zawołałem. Patryku, co ty najlepszego wyprawiasz? Nie wiesz, że mebli się nie pierze? Nie wiesz, że już tym bardziej nie suszy się mebli w suszarce? Moje słowa jednak nie wywoływały żadnej reakcji Patryka. Podszedłem więc do niego, złapałem go za ramiona i potrząsnąłem nim delikatnie powtarzając moje pytania. Co
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil pajarzy
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…