przyjaciel
kolejne mało wartościowe coś :]
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Za oknem szalała burza. Groźne grzmoty następowały zaraz po oślepiających błyskach. Z nieba lał się deszcz i falami spływał po szybie. Wszytko stało się ciemne i mroczne. Wielka chmura unosiła się nad najbliższymi okolicami i nie zamierzała odejść. Trwało to już od conajmniej dwóch godzin. Ludzie boajźliwie pokryli sie w domach i patrząc przez okna czekali jej końca. -Już dawno nie było tu takiej pogody, co?- zagadał Witold podchodząc do swojego przyjaciela siedzącego w kuchni, przy stole. Usiadł na ławie naprzeciw niego, tuż obok leżącego psa. Stary brązowy kundel lekko uniósł ciężki łeb. Witold pogłaskał go za uchem, co wyraźnie się psu spodobało. -Wygląda na to, że będziesz musiał zostać u nas na noc- znów zwrócił się do przyjaciela. Mężczyzna uśmiechnął się i wypił łyk piwa. -Nie chciałbym znowu sprawiać wam kłopotu.- rzekł. -Marcin, ale o czym ty w ogóle gadasz? Jaki kłopot?- roześmiał się Witold. - Nawet nie wiesz jak się cieszymy, że nas odwiedziłeś. Nagle błysło i zagrzmiało. Pies podskoczył i pobiegł do drzwi w przedpokoju. Zaczął groźnie ujadać. Po schodach z piętra zeszła kobieta. Żona Witolda. Ubrana była w bawełnianą, żółtą sukienkę. Z zaciekawieniem spojrzała na psa. -Mops zamknij się- krzyknęła i podeszła do drzwi. Uchyliła niebieską firankę i spojrzała przez lufcik. Nikogo nie było. Pokręciła z dezaprobatą głową i pogłaskała psa po łbie. -Oj staruszku...- szepnęła do psa. Odwróciła się i ujrzała opaloną twarz Marcina. Podskoczyła przestraszona. -Jej, aleś mnie wystraszył.- zaśmiała się nerwowo. Mężczyzna uśmiechnął się. -Przepraszam, nie miałem takiego zamiaru. - odparł. Znów błysło i rozległ się donośny huk, kobieta aż zadrżała. Nie znała dobrze Marcina, w zasadzie wiedziała o nim tyle że jest…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Osiołek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…