Psychodelia
Myśli, myśli, przemyślenia i myśli! Świat w oczach nastoletniej dziewczyny, inny niż wszystkie znany Ci światy
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nie wiedziała, czy człowiek zaczyna się zastanawiać nad swoim życiem dopiero wtedy, kiedy ma gorączkę i zapalenie płuc, czy po prostu każdy ma taki etap w swoim życiu, że to robi. A może jedno i drugie? Nie obchodziło jej to teraz, ale z drugiej strony jakby na to nie spojrzeć - w ostatnim czasie niezbyt wiele rzeczy skupiało na sobie jej uwagę. Nie tylko tych dziwnych oczu, które nie wiadomo jakim sposobem zmieniały swój kolor w zależności od humoru, ale też jej myśli, rozbieganych po różnych krańcach świata. To miejsce było dziwne i z dnia na dzień coraz bardziej się w tym upewniała, a zwłaszcza czuła to teraz, siedząc w swoim czarnym, obrotowym fotelu bez poręczy. Chyba nawet nie pamiętała, co się z nimi stało, ale nie było ich od.. no, dość dawna. Patrzyła się za okno a długie, blond włosy, które były jeszcze mokre po wyjściu z wanny opadały jej na czerwony polar, w który była ubrana. Chociaż wypaliła w nim dwie dziury na ognisku latem, to dalej czuła do niego sentyment. Takie ot głupie przyzwyczajenie. No i do pary oczywiście ciepłe, czarne getry na jej szczupłych nogach. Schudła ostatnio, wszyscy to widzieli, tylko nie ona. W każdym razie do perfekcji było jej jeszcze daleko, ale po co jej to, skoro to, co ją otacza jest tak nieidealne? Wszystko się tutaj kłóciło - wiara w Boga, którą miała i to, co widziała. Jednak chciała wierzyć i robiła to bez względu na wszystko. Uśmiechnęła się lekko myśląc o swoim dzisiejszym postanowieniu - chrzanić ten cały system. Nie, nie chciała zostawać ninja nawet, po prostu zwyczajnie miała dość tego, jak ludzie pakują jej się w życie, mówiąc, co ma robić, gdzie stanąć. Chociaż nigdy nie była normalna, Eulalia chciała zachować trochę prywatności dla siebie. Wyciągnęła nogi i położyła je na parapecie, wpatrując się w las za oknem i postukując ręką w rytm nowej piosenki My Chemical Romance. Nigdy nie słuchała tego, co wszyscy, ani tego, co jej kazali znajomi, więc wcale się nie zdziwiła, kiedy następnym hitem była Lady Gaga. Zresztą, czy to nie dziwne? Robimy to, co każą nam inni praktycznie przez całe życie, nie ma człowieka, który byłby całkowicie niezależny, chociaż wszyscy tak o sobie mówią. Jeden słucha mamy, inny taty, a znowu ktoś inny płaci podatki, które nakłada na niego państwo. Upiła łyk gorącego kakao, które stało obok niej na zwyczajnym biurku, na którym znajdowały się również zwyczajne rzeczy, jak u zwykłej 16-latki. Szklanka (nie wiadomo czemu czyta), lampka, komputer na którym pokazywał się komunikat o nowej wiadomości, kalendarz, plan lekcji, stosy książek i kilka kartek z notatkami. mimowolnie patrząc na to uśmiechnęła się lekko, chociaż przerwał to ostry kaszel i przez chwile miała wrażenie, że zaraz wypluje z siebie płuca. Trwało to już od kilku dni i trzeba przyznać, że o ile wcześniej starała się to ukrywać, teraz się po prostu już nie dało i w końcu ktoś musiał zainterweniować. - Trzeba się było cieplej ubierać - usłyszała głos mamy, która przechodziła koło jej pokoju. Nie wiedziała nawet, że już wstała, ani po co jej to mówi, przecież doskonale to wiedziała, chociaż i tak się nie stosowała. Widać taki głupi wiek. - Chodź już na obiad. - Nie chcę - pokręciła przecząco głową blondynka, krzywiąc się przy tym i patrząc na rękę, którą zasłaniała wcześniej usta - teraz były na niej kropelki krwi. "Znowu" - przemknęło jej przez myśl, ale odrzuciła to od siebie. Nie miała ochoty nic jeść, nie była głodna, a inna sprawa, że nie była głodna od 3 tygodni, więc starsza kobieta pokręciła tylko głową dając chociaż częściowo za wygraną. Eulalia czuła, jak z każda chwilą jest jej gorzej. Nie chodziło tutaj wcale o to, że jest chora i nie bierze żadnych leków z nadzieją, że "samo przejdzie". Każda chwila była tęsknotą za tą jedną osobą. Ciągle robiła coś nie tak a jej największym problemem było to, że dość często nie wiedziała, co konkretnie było źle, dlatego kiedy kilka dni wcześniej zaczął na nią krzyczeć jej biorytm został całkowicie zakłócony i każda chwila jego milczenia sprawiała, że ona czuła się coraz gorzej, a
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil xMarcelinax
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…