pukanie do drzwi
cztery koleżanki wywołują duchy w hallowen
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pukanie do drzwi Była chłodna październikowa noc. Na dworze sypał gęsty śnieg, temperatura na termometrze za oknem wciąż spadała w dół. W tę właśnie noc, cztery przyjaciółki spod Londynu urządziły sobie „babski wieczór”. Podzieliły zadania między siebie, Tracy miała załatwić przekąski, Alice- napoje, Jenny- filmy, a Anne powierzono stworzenie odpowiedniej atmosfery na nadchodzący wieczór. Owa chłodna noc wypadała 31 października- była to noc Hallowen. Już od wczesnego rana, Anne krzątała się po domu, rozwieszając tu i ówdzie upiorne lampiony i brzęczące łańcuchy. Kupiła nawet pajęczynę w spraju i popsikała nią okna. Dziewczyny planowały rozpocząć zabawę punktualnie o północy. Dodatkową atrakcją była pełnia księżyca, która zbiegiem okoliczności wypadała akurat tak a nie inaczej. Pierwsza u Anne pojawiła się Jenny. Ze swojej torby-listonoszki wyciągnęła stos pudełek na płyty DVD. -No dobra, pokaż co przyniosłaś- zawołała rozentuzjazmowana Anne, wskakując na kanapę i lądując na niej z trzaskiem sprężyn materaca. Jenny podała jej pudełka. -Co my tu mamy- mruknęła Anne- underwolrld, zmierzch, piła, o... wywiad z wampirem!, hehe... -Co „hehe...”?- zdziwiła się Jenny- oglądałyśmy ten film już z tysiąć razy... -No właśnie- odparła Anne- wszystkie oglądamy go dla Brada i Toma, chyba się ze mną zgodzisz? Obie koleżanki uśmiechnęły się do siebie. Powoli dochodziła północ. Tracy i Alice stawiły się za pięć pięć dwunasta. Podjechały pod dom Anne nowy chevroletem Alice, który specjalnie na tę okazję został oblepiony papierowymi nietoperzami i pająkami. Obie dziewczyny były przebrane za wampirzyce. -Aleście się odstawiły- podziwiała je Jenny- niezłe z was laski... -I do tego nieśmiertelne- mruknęły wampirki, prezentując do lustra zalotne spojrzenia. - Co przyniosłyście?- zapytała Anne, wracająca właśnie z salonu do kuchni. Alice otworzyła swoją czerwoną walizkę, w której miała przenośną lodówkę pełną schładzanego alkoholu, a Tracy wyciągnęła z portfela 300 $. -A to po co?- Spytała Jenny…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil buffy119
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…